Dzisiaj na GPW będzie nerwowo. Po pierwsze, wczoraj WIG i WIG20 zbliżyły się do ważnych poziomów oporu, ale po zamknięciu warszawskiej sesji amerykańskie giełdy słabły. Po drugie, przez cały dzień na rynek będą spływały różne doniesienia makroekonomiczne, zdominowane przez wypowiedzi szefów głównych banków centralnych. To wszystko podczas bardzo dużej zmienności na złotym, który przez ostatnie trzy dni mocno zwyżkował.

Indeksy WIG i WIG20 znajdują się blisko najwyższych poziomów w tym roku i wydaje się, że inwestorzy nadal mają apetyt na ich przetestowanie. Jeśli chodzi o WIG20, kluczowy jest obecnie pułap 2355 pkt., a jego przebicie jest kluczowe do nabrania przez rynek większej dynamiki wzrostów. Cały czas jednak pozostajemy w trendzie horyzontalnym, chociaż po wczorajszej sesji wybicie w górę wydaje się nieco bardziej prawdopodobne. Najskuteczniejsi inwestorzy zaangażowani w kontrakt CFD na akcje największych polskich spółek za pośrednictwem platformy CMC Markets konsekwentnie utrzymują pozycje długie. Po otwarciu sesji 94% z nich miało pozycje na wzrost, co stanowiło 92% wartości wszystkich pozycji.

Dzisiaj dowiemy się, jak czuły rynek jest na doniesienia z kluczowych banków centralnych. Ostatnio po wypowiedziach szefowej Fed inwestorzy byli zaskoczeni jej jastrzębim tonem. Dziś wieczorem mogą być już lepiej przygotowani – Jannet Yellen wystąpi o 19:00 czasu polskiego. Wypowiedzi przedstawicieli banków centralnych czeka nas jednak więcej. Już o godz. 10:00 przemówi szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi. Z kolei o 11:30 opublikowany zostanie raport o stabilności sektora finansowego Banku Anglii, który będzie komentowany przez jego szefa Marka Carneya.

Notowania polskich akcji będą też zależeć od kondycji złotego. A jego kurs odbijał przez ostatni trzy dni w kontekście lepszych nastrojów na globalnych rynkach, które sprzyjają większemu apetytowi na aktywa z rynków wschodzących. Jeżeli dzisiaj inwestorom zabraknie sił na kontynuację zwyżek i kurs PLN zacznie spadać, to ostatnie trzy dni inwestorzy odbiorą jako korektę i mogą oczekiwać pogłębienia spadków z początku zeszłego tygodnia. Konieczne jest więc dzisiaj obserwowanie indeksu złotego.

Rano nie ma publikacji danych ekonomicznych, które inwestorzy uznają za istotne. Dopiero gdy do gry wkroczą inwestorzy amerykańscy, na rynek zaczną spływać liczne dane. O godz. 14:55 i 15:00 dowiemy się, jaka była ostatnia, miesięczna sprzedaż detaliczna mierzona indeksem Redbook oraz indeks cen domów dla 20 metropolii w USA. Najważniejsze dane spłyną o godzinie 16:00. Będzie to raport dotyczący zaufania amerykańskich konsumentów. Oczekiwany poziom indeksu to 116 i będzie bacznie obserwowany przez inwestorów po serii słabszych danych.

Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets