Na rynku ropy zaobserwować można od wczoraj bardzo dużą zmienność. Podczas wczorajszej sesji spadek wyniósł 4% i o podobną wartość notowania spadły dzisiejszego poranka. Aktualnie ceny WTI oraz Brent są na poziomie dzisiejszego otwarcia pozostawiając na wykresie długie ciebie. Duże wahania sprowadziły notowania do ważnych wsparć. WTI odbiło od 43,80 USD, a aktualnie opór jest na poziomie 46,20. Natomiast Brent zatrzymał się na 46,50 USD i główny opór znajduje się na poziomie 50 USD. 

Biorąc pod uwagę sytuację producentów ropy, można założyć, że notowania będą kontynuowały poruszanie się w szerokiej konsolidacji między 30 a 50 USD (dla WIT). Powyżej 50 USD produkcja z łupków jest bardzo opłacalna, więc nawet mniej rentowne złoża są uruchamiane. Natomiast poniżej 30 USD trudno utrzymać zysk z wydobycia z łupków. 

Natomiast na całym rynku walutowym widoczne jest wyczekiwanie na dzisiejsze dane z rynku pracy w USA oraz na wybory we Francji. Polski złoty zachowuje się stabilnie trzymając się blisko swoich ostatnich szczytów. O 14:30 jak podane zostaną informacje na temat stawki godzinowej oraz nowych miejsc pracy w USA sytuacja może się zmienić, jednak najbardziej prawdopodobne jest dalsze umacnianie się PLN. 

Sytuacja w gospodarce USA jest bardzo dobra, FED także podkreśla stabilność jej rozwoju i dobre prognozy. Mniejszy wzrost nowych miejsc pracy z pewnością nie będzie żadnym zaskoczeniem. Oczy inwestorów zwrócone powinny być na stawkę godzinową, która będzie przekładać się na presję inflacyjną, a to właśnie wzrost cen jest teraz w centrum uwagi FED. 

Większe ryzyko dla polskiego złotego niosą wybory we Francji. Choć najświeższe dane odnośnie przewagi Macrona nad Le Pen to 62% do 38% i rynek też tak wycenia te wybory uznając niemalże za pewną wygraną byłego bankiera, to tym bardziej niespodziewana wygrana Le Pen doprowadzi to ogromnych wahań po weekendzie. Każdy inwestor powinien brać pod uwagę także i ten scenariusz. 

WIG20 mocno zareagował na poziom 2400 punktów i ostatecznie zamknął się wczoraj na minusie. Aktualnie poziom wsparcia znajduje się na poprzednim szczycie na 2300 punktów, a opory na 2540 punktów. 

Po silnych wzrostach na PZU przez ostatnie miesiące pomału widać wyczerpanie się rynku byka. Akcje ubezpieczyciela drożały po dobrych danych oraz informacjach związanych z przejęciem banków. Wczoraj KNF ostatecznie zgodził się na przejęcie PKO S.A. przez PZU. Cena 44,70 zł stanowi silny opór wynikający z poprzednich szczytów, aktualnie wydaje się, że powinna nastąpić korekta do wsparć na poziomie 40 zł za akcję.