W dniu wczorajszym byliśmy świadkami kolejnych dużych zmian wartości kontraktów na najważniejsze surowce energetyczne. Sytuacja na rynku surowców energetycznych zmienia się jak w kalejdoskopie z dnia na dzień, godziny na godzinę, a czasem minuty na minutę.
W zeszłym tygodniu do wiadomości inwestorów dotarła informacja, że najwięksi gracze na rynku ropy, czyli Arabia Saudyjska i Rosja, a także Irak oraz Wenezuela, zobligowali się do zamrożenia produkcji tego surowca. Do grona tych państw chcących ustabilizować ceny ropy naftowej przyłączył się również Iran, który zobowiązał się do solidarnego podjęcia kroków w celu ustabilizowania jej rynkowej ceny. Choć rynek nie oczekuje poważniejszych zmian w eksporcie irańskiej ropy.  


We wtorek na rynek dotarła informacja z wypowiedzi ministra Arabii Saudyjskiej ds. ropy i surowców mineralnych Ali al-Naimiego, który wykluczył możliwość cięć produkcji ropy. Reakcja rynku była oczywista, a wartość notowanej w Nowym Yorku ropy typu Crude (WTI) zaczęła gwałtownie tracić na wartości, napotykając opór dopiero w granicach zeszłotygodniowego dołka i ceny 30,70 USD za baryłkę. Podobnie wyglądała sytuacja na rynku ropy z morza północnego typu Brent notowanej na giełdzie w Londynie, której cena po uformowaniu formacji podwójnego szczytu we wtorek przy poziomie 34,94 USD, przestała spadać na kontrakcie kwietniowym dopiero przy poziomie 32,38 USD.


Mocne odbicie nastąpiło dopiero po wczorajszej popołudniowej publikacji cotygodniowych zmian zapasów paliw w USA. Analizując zmianę zapasów netto ropy typu Crude to wyniosła ona 3,5 mln baryłek i była nieznaczna w stosunku do rynkowego konsensusu, który zakładał ich wzrost do 3,33 mln baryłek.


Dużo poważniejsza zmiana nastąpiła przy zapasach benzyny, która jest podstawowym paliwem napędowym za oceanem. Rynek spodziewał się spadku jego zapasów o 1 mln baryłek, a zapasy w rzeczywistości spadły o 2,23 mln, co było ważnym argumentem za wzrostem wartości wspomnianych aktywów energetycznych, jako że benzyna produkowana jest w wyniku rektyfikacji ropy naftowej.
Wartość surowców energetycznych mimo spokojnego początku dnia po publikacji wspominanych danych zaczęła mocno drożeć, a wzrost wartości kontraktów na benzynę wczoraj momentami sięgał nawet 6%, przekraczając przy tym istotny psychologiczny poziom 1,00 USD za galon. Solidne wzrosty po publikacji wspomnianych danych notowała również ropa, napotykając poważniejszy opór przy poziomie 32,36 USD i wzroście blisko 3 procentowym.