Jastrzębska Spółka Węglowa podpisała list intencyjny z Grupą Famur oraz Advicomem w kwestii kooperacji w zakresie utrzymania ruchu maszyn dostarczanych przez Famur do JSW. Takie współprace są rzeczą naturalną, ponieważ tylko dzięki informacją od klientów, producent jest w stanie ulepszać swoje maszyny. Dobrze, że współpraca ta nabiera otwartego i oficjalnego wymiaru. Famur skorzysta na informacjach, które pozwolą mu stworzyć maszyny konkurencyjne względem konkurentów na świecie, natomiast JSW otrzyma lepszy sprzęt. 

 

Druga informacja jaka obiega rynek to przeznaczenie około 130 mln zł na wypłatę jednorazowego świadczenia na rzecz swoich pracowników. Każdy pracownik z 21 tysięcznej załogi otrzyma świadczenie w wysokości 4 300 zł netto. Jest to swego rodzaju rekompensata za wcześniejsze wyrzeczenia pracowników oraz zwyczajny podział przychodów, w momencie, w którym jest lepiej. Kolejne 130 mln zł pójdzie na wykup obligacji. Tak jak pierwsza informacja może budzić kontrowersje, ponieważ jest to wydatek, tak druga z pewnością jest pozytywna, ze względu na obniżenie zadłużenia firmy. Akcje JSW dziś rosną o blisko 1,5% zmierzając w kierunku oporu na 76 zł. 

 

Drugi polski gigant górniczy, KGHM zyskuje dzięki poprawie cen miedzi. Wysokie otwarcie jest na ten moment utrzymywane, ale brakuje dalszego popytu by popchać cenę wyżej. Wciąż opór znajduje się na 115 zł. Miedź natomiast wybiła w końcu poziom 264 USD i zmierza w kierunku oporów wynikających z górnego ograniczenia konsolidacji na poziomie 272 USD. Ze względu na trwająca konsolidacje na wykresie dziennym, opory są zlokalizowane dość często i aktualnie  poziom 267 stanowi taką barierę. Dopiero spadki poniżej 254 USD zmienią nastawienie ze wzrostowego na spadkowe. 

 

Wczoraj USDPLN spadł do swoich minimów na 3,7000, zgodnie jednak z wcześniejszymi analizami, cały czas bazowym scenariuszem na najbliższe tygodnie jest pozostanie ceny w przedziale 3,7000 - 3,8000. W przypadku jednak wybicia dołem spodziewać się można bardzo dynamicznego spadku w rejon 3,6500. 

 

EURPLN natomiast jest na swoim górnym ograniczeniu konsolidacji, czyli atakuje poziom 4,2400. W przypadku jego pokonania zostanie potwierdzone wcześniejsze naruszenie bariery i otworzy się droga do wzrostów w okolice 4,2800 i następnie do 4,3150. W przypadku braku wystarczającego popytu, kurs musi przebić poziom 4,2040 by konsolidacja między 4,1650 a 4,2400 mogła trwać. 

 

CHFPLN wczoraj odbił od oporu na poziomie 3,8920, jednak spadki są dość ograniczone. Potrzeba wybicia poniżej 3,8430 by kurs mógł spaść do 3,8030, gdzie znajduje się poprzednie dno. W przypadku wybicia ponad 3,9000, można oczekiwać zamknięcia luki cenowej z połowy kwietnia i dotarcia ceny do poziomu 4 zł. 

 

GBPPLN za sprawą wczorajszych rewelacji szefa Banku Anglii zaatakował opory na poziomie 4,8400, jednak zabrakło siły do ich przebicia. Dziś już rynek ponowił próbę ataku. Wydaje się jednak, że bez wyraźnego osłabienia polskiego złotego, będzie trudno o pokonanie tej bariery. Na wykresie dziennym widoczna jest potencjalna formacja Głowy z Ramionami, dla realizacji której potrzeba wybicia ponad 4,8520. W takim scenariuszu, ruch wzrostowy powinien potrwać co najmniej do 4,9800, a następnie do 5,0600. 

 

Na dzień jutrzejszy zaplanowano odczyt wstępnych informacji na temat inflacji konsumenckiej w Polsce za czerwiec, prognozuje się, że wyniesie ona 1,9% r/r oraz 0,1% m/m. Dane poznamy o 14:00. Natomiast wcześniej, ponieważ o godz. 11:00 analogiczne dane zostaną podane ze Strefy Euro i mogą przysporzyć sporej zmienności na EURUSD oraz tym samym USDPLN i EURPLN.