Amerykańskie rynki wczoraj ponownie osiągnęły maksima przed dzisiejszym Dniem Dziękczynienia. Russell 2000 zamknął wyżej 14 dzień z rzędu


Europejskie rynki miały raczej gorszy dzień, zamykając niżej pomimo lepszych danych z Niemiec i Francji niż spodziewane.


Ten kontrast pomiędzy dużą skłonnością inwestorów do inwestowania w dolara i amerykański majątek, a dużym oporem przed zainwestowaniem swoich środków w europejskie akcje, najprawdopodobniej wynika z obaw inwestorów przed przebiegiem zmian politycznych w Europie, zaczynając od referendum we Włoszech 4 grudnia. W związku z wyborami w Holandii, Francji i Niemczech w przyszłym roku, ciężko wskazać skąd miałby przyjść impuls, który może zmienić nastawienie inwestorów.


Patrząc na najnowsze dane dla Niemiec, PKB trzeciego kwartału jest na poziomie 0,2%, z najnowszą ankietą IFO dotyczącą pewności biznesu pokazującą mały wzrost z 110,50 do 110,6.


Indeks dolara amerykańskiego zamknął się powyżej 13 letnich maksimów na 101,85. Odrobił w ten sposób 61,8% spadków mierzonego od szczytu na poziomie 121 w 2001 roku oraz dołka na 70,70 w 2008 roku. Taka sytuacja sugeruje, że dalsze wzrosty narażone są na korekty.


Rynki obligacji zaczynają  wyceniać kilkukrotne podniesienie stóp procentowych w 2017 roku, w wyniku czego 2-letnie obligacje Stanów Zjednoczonych osiągnęły najwyższy poziom od lata 2010.


Ważne jest by zadać pytanie, w którym momencie siła dolara zacznie działać hamująco na opłacalność działań zagranicznych przez amerykańskie firmy.


Wczorajsza publikacja najnowszych “minutek” FOMC nie powiedziała nam niczego, czego byśmy nie wiedzieli. Widząc polepszającą się sytuację gospodarczą, grudniowe podniesienie stóp procentowych jest praktycznie pewne.


Jedyną walutą osiągającą wczoraj lepsze wyniki od dolara był funt. Kanclerz Skarbu ujawnił najnowsze plany wydatkowe dla brytyjskiej gospodarki. Ogłosił między innymi potrzebę pożyczenia 122 miliardów funtów w ciągu kolejnych pięciu lat, z 30 miliardami odłożonymi na projekty infrastrukturalne. Taka informacja spowodowała gwałtowny wzrost cen obligacji Wielkiej Brytanii.


Cena ropy naftowej ustabilizowała się po tym, jak premier Iraku ogłosił, że jest skłonny na cięcie produkcji by podnieść ceny, mimo wcześniejszych zapewnień, że nie zgodzi się na żaden układ. Jednak w ostatnich czasach ogłaszanych informacji przez członków OPEC, a także tych niezrzeszonych było tak dużo, że jedynie dojście do konkretnego porozumienia może spowodować wyższą cenę. W przeciwnym wypadku ostatnie wzrosty będą miały krótkotrwały charakter.


EURUSD - euro wydaje się dalej być na kursie w stronę zeszłorocznych minimów na 1,0460. Potrzebny jest powrót ponad 1,0730 dla stabilizacji sytuacji. Jeżeli taki powrót się nie zrealizuje, możliwe są dalsze spadki w stronę minimów z poprzednich lat.


GBPUSD - funt pomimo silnego dolara daje radę utrzymać się w pobliżu 1,2500, ze wsparciem w okolicach 1,2330. Dalej istnieje możliwość wzrostu do 1,2880. Tylko spadek poniżej 1,2300 otwiera możliwość ruchu do ostatnich minimów w okolicach 1,2100.


EURGBP - euro dalej wygląda słabo, przebijając się na krótko przez poziom 0,8480, ale pozostając na kursie w stronę 0.8380. Odrobienie strat i przejście przez 0,8630 postawi za cel 0,8780 w krótkim czasie.


USDJPY - dolar kontynuuje ruchy w górę przebijając się przez poziom 112,40, odrabiając 50% spadku mierzonego od szczytu na poziomie 125,85 do dołka na poziomie 99,55. Istnieje możliwość powrotu na 115,60, który oznaczałby odrobienie na poziomie 61,8%, o ile kurs utrzyma się powyżej 110,00.


FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 2 punkty do 6 815

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 10 665

CAC40 - spodziewany wynik bez zmian na 4 529