W kwietniu przeciętne wynagrodzenie brutto spadło względem marca z 4886,56 zł do 4840,44 zł, pomimo jednak tego, wzrost wynagrodzeń r/r wyniósł 7,8% co jest wartością wyższą od prognoz o 0,7 pkt. %. Zatrudnienie utrzymało swoją dynamikę wzrostu na poziomie 3,7% r/r. Liczba zatrudnionych osób w kwietniu wzrosła o 7 tys. osób. Od 2013 roku średnie wynagrodzenie wzrosło o ponad 26% i póki co tendencja wzrostowa jest utrzymywana. Patrząc na historyczne wahania wynagrodzeń, to największy wzrost jest grudniu wywołany premiami, następnie w marcu kolejny silny wzrost, który maleje przez kolejne 3-4 miesiące, by zacząć do końca roku rosnąć. Zatem spadek względem marca jest rzeczą normalną, czysto sezonową.

W przyszłym tygodniu poznamy produkcję przemysłową oraz w branży budowlano-montażowej, a także sprzedaż detaliczną za kwiecień i stopę bezrobocia. Prognoza produkcji przemysłowej r/r mówi o wzroście 9,5% względem 1,8% w marcu. Polski złoty wczoraj oddał wszystkie zyski jakie wypracował w środę i dziś dalej traci na wartości, choć dzięki osłabieniu trendu na dolarze, wahania są mocno ograniczone.

Ciekawie wygląda sytuacja na kontraktach FRA na stopę procentową FED. Do niedawna jeszcze prawdopodobieństwo podwyżki w czerwcu wynosiło 100%, aktualnie wynosi 95%. Natomiast stale rośnie szansa na czwartą podwyżkę w tym roku w grudniu. Zaczęto ją wyceniać wyżej niż utrzymanie trzech podwyżek. Powoduje to wzrost rentowności zarówno dwuletnich jak i dziesięcioletnich obligacji amerykańskich. To oczywiście wywołuje presję na wzrost dolara i przeszkadza giełdzie we wzrostach. Rentowność 10 letnich obligacji ustabilizowała się w przedziale 3,1 - 3,12%. Natomiast rentowność 2 letnich obligacji wczoraj rozpoczęło korektę i spadło z 2,6 do 2,56%. Spłaszczenie krzywej rentowności (lub inaczej mówiąc różnica między rentownościami krótkoterminowych i długoterminowych obligacji maleje) sygnalizuje niepokój o wzrost inflacji w krótkim terminie. Zwykle kiedy 2-latki mają wyższą rentowność niż 10-latki, to zapowiada do kryzys finansowy. Aktualnie sytuacja zdaje się normalizować i jednak inwestorzy wracają do obligacji długoterminowych. Wciąż daje to miejsce na wzrost na giełdzie w USA, choć zdecydowanie mocniej ograniczony niż do tej pory.

WIG20 dalej znajduje się pod presją podaży, spadając w stronę wsparcia na 2200 punktów. Nie pomaga rosnący DAX30 i stabilizacja na EURUSD. Najmocniej wśród największych spółek traci dziś Lotos będąc na -2,64% oraz PKN Orlen, który traci 2,22%. Nieliczne spółki, które są na plusie zyskują mniej niż 1%, wyjątkiem jest Cyfrowy Polsat rosnący o 1,1%. Swoją wyprzedaż kontynuuje Tauron, który spadł już poniżej 2,2 zł, a jego C/WK wynosi 0,21, natomiast C/Z jest na poziomie 2,74. Widocznie obawa przed przyszłością, brak dywidendy mocno zniechęca inwestorów. Lepiej radzą sobie pozostałe spółki energetyczne, PGE zatrzymało się powyżej 10 zł i utrzymuje konsolidację, Energa dziś traci, ale jeszcze jest powyżej poprzednich szczytów, podobnie Enea, która wygląda najlepiej w tej branży i testuje od góry przebitą w zeszłym tygodniu linię trendu spadkowego.

USDPLN trend wzrostowy na wykresie dziennym wciąż jest głównym scenariuszem. Kluczowym poziomem dla zachowania trendu wzrostowego jest 3,5350. Kolejne wsparcia znajdują się na 3,5100 oraz na 3,4800. W przypadku kontynuacji wzrostów następnymi celami jest poziom 3,6600.

EURPLN aktualnie brakuje siły do pokonania poziomu 4,2900 jednak cienie tworzą się coraz wyżej. W przypadku dalszych wzrostów opór znajduje się na 4,3200 - 4,3300. Wsparcia znajdują się na 4,2400 oraz 4,1800.

GBPPLN kurs funta stale porusza się w górę tworząc coraz wyższe dołki i szczyty, jednak wciąż brakuje zdecydowanego wybicia w górę. W przypadku dalszych wzrostów można oczekiwać testu 4,9400 oraz 5,0600. Wsparcie zlokalizowane jest na 4,7700 oraz w przedziale 4,6800 - 4,6600.

CHFPLN cena zachowała wsparcie na poziomie 3,5500 i ostatnie wzrosty doprowadziły do wybicia nowego lokalnego szczytu. Kolejne poziomy oporu natomiast znajdują się na 3,6700.Wsparcie wciąż jest zlokalizowane na 3,5500.