Marzec to kolejny miesiąc z rzędu, w którym dynamika cen w Niemczech się obniżyła i spadła do 1,3% wobec 1,5% r/r odnotowanych w lutym. Jednak tym razem za słabsze dane nie odpowiadały ceny energii, które okazały się wyższe niż w lutym. Głównym powodem jest spadek cen żywności. Dynamikę inflacji bazowej ponownie spowalnia poniżej 1,0% na poziomy minimów z ostatnich lat. Przedsiębiorstwa nie zdołały przełożyć na konsumentów wyższych cen produkcji wynikających głównie ze znacznego wzrostu płac w ubiegłym roku. EBC dostał kolejny sygnał, że nie ma podstaw, aby przez najbliższe kwartały normalizować politykę monetarną. 

 

Po środowym „cyrku”, jak komentowały brytyjskie media, dzisiaj kołomyi wokół braxitu ciąg dalszy. Spiker Izby Gmin zgodził się na dzisiejsze głosowanie nad umową rozwodową, lecz nie obejmie ono tzw. Deklaracji Politycznej. Wyraźnie widać, że ciągle trwa skrupulatne liczenie głosów, a sama premier liczy na zmiękczenie (co już w niewielkim stopniu jej się udało) części parlamentarzystów i poparcie umowy w obecnym kształcie. Jak humorystycznie określiła prasa, ostatnie poszukiwanie sprzymierzeńców przez panią premier to rozpaczliwe wołanie „Theresa Mayday”.

 

Na globalnych runkach akcyjnych od początku tygodnia wieje nudą. Podobnie było w ubiegłym tygodniu kiedy dopiero w piątek niedźwiedzie przystąpiły do zdecydowanego ataku. Czy tak będzie i tym razem? Wczorajsza sesja w USA zakończyła się w zieleni. Główne indeksy DIJA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień w zieleni zyskując odpowiednio 0,36%, 0,36% i 0,34%. Nie zmieniło to jednak oglądu rynku Wczorajsze tylko w części pokryły straty z dnia poprzedniego. Od początku tygodnia S&P500 porusza się w wąskim zakresie 2830-2785 punktów.

 

Ostatnia sesja kwartału w rejonie Azji i Pacyfiku przebiega w zieleni. Nikkei kończył dzień zyskiem 0,82% jednak ponad 300 punktów poniżej tygodniowego maksimum. Jedyną pozytywną informację dla byków jest obrona wsparcia na okrągłym poziomie 21000 pkt. W perspektywie następnych sesji 21500 jest krótkoterminowym oporem. Dopiero wyjście poza opór lub wsparcie wyznaczy prawdopodobnie kierunek na dalsze dni. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,88%), Singapur (0,46%), Szanghaj (3,20%) a australijski S&P/ASX200 zyskał symboliczne 0,07%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,18%.

 

Wczoraj sesja w Warszawie nie przyniosła kluczowego przełomu na wykresie WIG20. Indeks porucza się w horyzontalnym układzie pomiędzy minimum a maksimum obecnego tygodnia. I chociaż niedźwiedziom udało się sprowadzić indeks poniżej zamknięcia z poprzedniego dnia ciągle poziom 2300 pkt. pozostaje ostoją byków. To też nie zmienił obraz rynku, gdyż żadne istotne poziomy nie zostały złamane. Nie mniej z technicznego punkty widzenia kontrakty na WIG20 doszło do wybicia się z formacji flagi, a to może skutkować kierunkiem na południe. Indeksy mWIG40 i sWIG80 po przełamaniu linii trendu wzrostowego zaczynają opadać w stronę swoich średnioterminowych wsparć. A to może być niepokojącym sygnałem do realizacji zysków i dalszych spadków. 

Na rynku PLN obserwujemy w ostatnich tygodniach stabilizację a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań. 

 

GBPPLN &ndash po osiągnięciu tegorocznego maksimum na 5,0735 kurs powrócił w okolice 5,00-5,03. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9500 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się on technicznym wsparciem. W ostatnich dniach obserwujemy dobry sentyment dla funta i jeśli w dalszym ciągu tendencja się utrzyma, kolejnym poziomem do którego może para podążać jest strefa 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para zawróciła z poziomu 3,8586 i po gołębim Fed w korekcie podążała na południe. W ciągu ostatnich dni PLN stracił ponad 7 groszy i z poziomów tygodniowych ponownie znalazł się pod presją.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany, a kurs przyjął kierunek na południe. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>