Na rynkach europejskich próżno było szukać ostatnich wielomiesięcznych szczytów, które obserwowaliśmy wcześniej w tym tygodniu. Notowania spadły w wyniku słabych danych ekonomicznych i rozczarowujących wyników korporacyjnych.

W USA giełdy przeszły równie słabą sesję, zamykając się na minusie mimo optymizmu, że toczące się rozmowy handlowe w Chinach idą dobrze.

Dzisiejszy odczyt PKB za czwarty kwartał w Niemczech może potwierdzić, że niemiecka gospodarka popadła w stagnację w drugiej połowie 2018 r.

Wszystkie kluczowe rynki eksportowe Niemiec stoją przed wyzwaniami związanymi z napięciami w handlu z USA, spowolnieniem w Chinach i trwającymi negocjacjami w sprawie Brexitu. Pogorszenie sytuacji na którymkolwiek z tych rynków byłoby bardzo niepokojące dla inwestorów.

 

Prezydent Trump zastanawia się, czy nałożyć taryfy na niemieckich producentów samochodów, podczas gdy globalny popyt na pojazdy silnikowe spowolnił ze względu na zmiany emisji, a trwająca niepewność dotycząca Brexitu skłania konsumentów po obu stronach kanału La Manche do większej ostrożności w kwestii wydatków.

Dzisiejszy odczyt niemieckiego wskaźnika IFO Business na luty prawdopodobnie wzmocni pesymizm wokół niemieckiego biznesu, po wczorajszym gwałtownym spadku PMI dla przemysłu, nowe zamówienia spadły do najniższego poziomu od sześciu lat.

Oczekiwania wykazują skromny spadek do 99, z 99,1, jednak biorąc pod uwagę wczorajsze kiepskie wyniki PMI, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby był on znacznie większy.

Wygląda na to, że Europejski Bank Centralny zmienił ton i sposób, w jaki prezes Mario Draghi widzi gospodarkę. Od ponad roku urzędnicy EBC podkreślają, że spowolnienie miało charakter przejściowy, jednak ostatnie wypowiedzi zdają się wskazywać, że niektórzy urzędnicy obawiają się, że spowolnienie może być głębsze i szersze niż wcześniej podejrzewano.

Oczekuje się, że ostateczny odczyt CPI w UE za styczeń wskaże, że inflacja zasadnicza spadała dalej z 1,6% do 1,4%, a ceny bazowe będą bez zmian na poziomie 1,1%.

Dzisiaj ważny dzień dla prelegentów Fed w związku z opublikowaniem w tym tygodniu najnowszych Minutek FOMC. Pokazały one, że spokój urzędników Fedu o sytuację amerykańskiej gospodarki oparty był głównie na przekonaniu, że stopy procentowe są na właściwym poziomie uwzględniając niską presję inflacyjną, co spowodowało, że nie spieszyli się, by w najbliższym czasie je podnosić.

Od tego czasu niektóre dane z USA okazały się gorsze, więc interesujące będzie, czy poglądy na temat tego jak dobrze gospodarka amerykańska sobie radzi osłabną i czy zamknięcie rządu USA miało znacząco niekorzystne skutki w dłuższym okresie.

Komentarze usłyszymy ze strony wiceprezydenta Fed Richarda Claridy oraz nowego szefa nowojorskiego Fedu Johna Williamsa, z udziałem prezesa Fed w St. Louis Jamesa Bullarda oraz gubernatora Fed Randalla Quarlesa.

 

EURUSD – kurs odbił się od dołków z tego miesiąca przy 1,1234 i w tej chwili zdaje się walczyć poniżej 1,1400. Brak odreagowania sugeruje dalszą słabość. Spadek poniżej 1,1200 otwiera drogę na poziom 1,1000. Powrót powyżej 1,1400 może poprowadzić kurs w kierunku 1,1500.

GBPUSD – odbicie od dołków z zeszłego tygodnia przy 1,2770 może poprowadzić kurs powyżej 1,3220, w innym przypadku możliwa będzie konsolidacja.

EURGBP – nie udało się pokonać 200-dniowej MA w zeszłym tygodniu przy 0,8840. Możliwy jest retest poziomu 0,8620, który stanowił wsparcie przez ostatnie 2 lata. Spadek poniżej 0,8600 otwiera drogę dalszej zniżce w kierunku 0,8480.

USDJPY – kurs zanotował szczyt przy 111,11 i zareagował spadkiem. Przełamanie 200-dniowej MA otwiera drogę na 112,30. Wsparcie znajduje się w okolicy 110,20.

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 10 punktów, przy 7,177.

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 10 punktów, przy 11,413.

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 8 punktów, przy 5,188.

 

Poprzedni artykuł>