Dzisiaj obfity w odczyty makroekonomiczne dzień. W nocy poznaliśmy serię rozczarowujących danych z Azji. Dynamika PKB Japonii za III kwartał wypadła poniżej oczekiwań. W Państwie Środka spada dynamika produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i inwestycji w aglomeracjach miejskich. W Australii zmiana zatrudnienia zamiast oczekiwanych 15 tys. wyniosła -19 tys. Dzisiaj w ciągu dnia poznamy jeszcze odczyty sprzedaży detalicznej z Wielkiej Brytanii, rewizje PKB Strefy Euro za III kwartał, a Departament Energii opublikuje raport o tygodniowych zmianach zapasów ropy, benzyny i destylatów. Wczoraj raport API wskazał na spadek zapasów ropy o 0,5 mln baryłek. 


Niewiele nowego wniosło wczorajsze oświadczenie Powella. Potwierdził jedynie to, co już wcześniej usłyszeliśmy. Główne kwestie, które podniósł to, że  obecny kształt polityki monetarnej wydaje się odpowiedni tak długo, jak sytuacja gospodarcza pozostaje relatywnie korzystna. Fed zmieni podejście w razie zaistnienia wydarzeń znacząco zmieniających przyszłe perspektywy, presja inflacyjna jest umiarkowana, konsumpcja wciąż pozostaje solidna, a sytuacja na rynku pracy jest korzystna. Dodał, że perspektywy pozostają pozytywne, istnieją jednak znaczące czynniki ryzyka, jak niepewność związana z konfliktem handlowym oraz niski globalny wzrost gospodarczy. Wsparcie ze strony polityki fiskalnej jest istotne w okresach spowolnienia gospodarczego, a niskie poziomy stóp procentowych mogą ograniczać możliwość jej wsparcia przez politykę monetarną. Zwrócił również uwagę na wysoki poziom deficytu budżetowego.


W relacjach handlowych na linii Waszyngton-Pekin pojawiła się nowa przeszkoda. Spór dotyczy kwestii zakupu gospodarstw rolnych. Wysuwanie w negocjacjach coraz to nowych kwestii może oddalić w czasie podpisanie częściowego porozumienia. 


Wczorajsza sesja za Oceanem niewiele nowego wniosła w obraz rynku. Jedynie Dow Jones mógł się pochwalić większym wzrostem o 0,33%, S&P500 zyskał jedynie o 0,07%, a Nasdaq Composite odnotował kosmetyczna stratę 0,05%. Spółki o małej kapitalizacji skupione w indeksie Russell2000 zanotowały spadek o 0,37%. Obrót na Wall Street wyniósł 3,695 mld USD. 


W dalszym ciągu bardzo dobrze radzi sobie złoto. Po trwającej 11 tygodni przecenie o ponad 100 USD, strefa 1445 USD, która poprzednio była oporem stała się na ten moment wsparciem dla notowań kruszcu. Trzeci dzień ceny złota rosną, a o poranku dotarły do 1470 USA za uncje. Srebro również próbuje odreagować ostania spadki i aktualnie przebija poziom 17 USD.


Dzisiaj na parkietach z rejonu Azji i Pacyfiku kolejny dzień króluje czerwień. Słabe dane z Japonii i Chin mają odbicie na parkietach. Chińscy studenci w popłochu uciekają z Hong Kongu w wyniku eskalacji protestów. Nikkei stracił 0,76%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,95%), Szanghaj (0,16%), Singapur (-0,29%). Asia Dow pod kreską 0,46%.


Przecena akcji na warszawskiej giełdzie, która miała miejsce we wtorek doczekała się kontynuacji podczas wczorajszej sesji. Za jedną z przyczyn trzeba uznać solidne spadki w Azji, a wszechobecna czerwień na europejskich parkietach musiała się odbić na spadku optymizmu wśród warszawskich graczy. Przy wysokich obrotach, które wyniosły na szerokim rynku 826 mln, WIG od początku notowań zanurkował poniżej 59100 i do końca notowań przebywał w okolicach minimów sesji, tracąc tym samym 0,55 proc. W bliźniaczo podobnym scenariuszu przebiegały notowania WIG20. Indeks blue chipów zamknął dzień spadkiem o 0,59 proc. co oznacza spadek poniżej krótkoterminowego wsparcia na poziomie 2550 punktów. Minimum sesji, które wypadło na 2228,03 przybliża niedźwiedzie do kolejnego poziomu 2200 punktów. Podobnie jak WIG i WIG20 zniżki zaliczyły pozostałe indeksy. WIG20fut stracił 0,44 proc., WIG20USD odnotował spadek o 0,98 proc. W gronie blue chipów 7 spółek zakończyło dzień zyskiem, a 13 odnotowało straty. Najlepiej wypadły walory Play, które zyskały ponad 3%. Powodów do zadowolenie nie mieli posiadacze akcji PGE i Dino. Walory przyniosły stratę odpowiednio 7,42% i 5,93%. Nie lepiej poradziły sobie średnie i małe spółki. mWIG40 odnotował spadek o 0,57%, a sWIG80 skurczył się o 0,16%.


Słabe nastroje w Azji i niskie otwarcia na giełdach Starego Kontynentu sprowadzają WIG20fut (-0,02%) poniżej wczorajszego zamknięcia.


Rodzima waluta zakończyła trwające pięć tygodni umocnienie. W ubiegłym tygodniu zaczęła tracić do głównych walut, a obecnie deprecjacja PLN ma swoją kontynuację.
GBPPLN – Wczoraj para osiągnęła pułap pięciu złotych co jest najwyższą wartością od maja bieżącego roku i dzisiaj para handlowana w okolicach 5,00. 


EURPLN –Para znajduje się pomiędzy 4,40 a 4,2450. Para dotarła do poziomu 4,2950.


USDPLN – W ciągu ostatnich dni złoty traci do dolara. Para handlowana jest dzisiaj po 3,90.


CHFPLN – CHF odrobił 9 groszy i obecnie handlowany jest po 3,95.


PLNJPY – Para powraca poniżej 28,00. 

 

Poprzedni artykuł >