Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Dane z Azji oraz RBA, RBNZ i FOMC skupią uwagę inwestorów

Dziś w nocy Azja przywitała nas pakietem danych.

Japonia opublikowała wstępne dane o wzroście gospodarczym w drugim kwartale i produkcji przemysłowej. Chińskie dane o inwestycjach w aglomeracjach miejskich, produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej pokazały, że gospodarka w lipcu rozwijała się wolniej. We wtorek zapoznamy się z protokołem po posiedzeniu Banku Australii. Już na ostatnim  posiedzeniu RBA wyraziło obawy o słabszej drugiej połowie roku związanej z wariantem delta. Ze strefy euro rewizja PKB za II kwartał, a z USA poznamy dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w lipcu. W środę uwaga skupi się na dwóch bankach centralnych. Najpierw Bank Nowej Zelandii przedstawi decyzję o wysokości stóp procentowych, a wieczorem poznamy minutki z posiedzenia FOMC. Dyskusja o ograniczeniu skupu obligacji wśród członków Fed wskazuje możliwość takiego kroku już na wrześniowym posiedzeniu Komitetu. W czwartek Australia pokaże dane o sytuacji na rynku pracy.  

Zakupy amerykańskich obligacji szkodzą ich rentowności, a ich spadek na dłuższym końcu krzywej zaskoczył niektórych analityków, ponieważ rentowności są nadal na absurdalnie niskim poziomie w porównaniu z obecną inflacją i oczekiwaniami inflacyjnymi. Stopa oprocentowania 10-letnich obligacji skarbowych powraca poniżej 1,3% i dziś rano była na poziomie 1,254%. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych spadła poniżej 2% i wynosi 1,914%.

Dziesiąta z rzędu udana sesja w Europie sprawiła, że DAX30, CAC40 i FTSE MIB ponownie wspięły się na historyczne maksima. Podczas sesji na wszystkich wiodących parkietach Starego Kontynentu panował optymizm i wszystkie indeksy zwyżkowały: FTSE 100 (0,35%)DAX30 (0,7\30%), CAC40 (0,20%)   FTSE MIB (0,36%) i IBEX 35 (0,23%). Stoxx 600 wzrósł o 0,21%.

Kończąca tydzień sesja na Wall Street, choć zakończyła się wzrostami głównych indeksów, to skala wzrostu była raczej symboliczna i trudno uznać ją za sukces byków. Zyski firm Consumer Staples, technologicznych i opieki zdrowotnej przewyższyły spadek w innych segmentach rynku. Najsłabiej wypadły sektory energetyczny (-1,28%) i finansowy (-0,73%) Zarówno Dow Jones, jak i S&P500, ponownie ustanowiły historyczne maksima. Technologiczny Nasdaq zyskał skromne 0,04%, któremu ciążą chińskie regulacje dotyczące spółek technologicznych. Dopiero w ostatnich minutach Dow Jones wyszedł nad kreskę i dokładnie jak w czwartek wynik 15 pkt., czyli 0,04% trudno nazwać sukcesem. S&P500 zyskał na finiszu 0,16%. W niełasce inwestorów pozostają małe spółki. Russell 2000 stracił 0,93%. CBOE Volatility, zwany popularnie indeksem strachu, spadł o 0,90%.

Azjatyckie rynki akcji są dziś w odwrocie w obawie o długoterminowe skutki upadku rządu afgańskiego oraz o rosnącą liczbę infekcji koronawirusem w regionie. Inwestorzy wyczekują też na sygnały płynące po posiedzeniu banków centralnych Australii i Nowej Zelandii. Japonia, Tajlandia i Malezja należą do krajów, które zgłaszają rekordowy wzrost infekcji, a kilka innych krajów odnotowało gwałtowne wzrosty zachorowań. Indeks tokijskiej giełdy spada o 1,72%, australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,36%. Giełda w Korei jest zamknięta z powodu święta. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-0,61%), Szanghaj (0,35%), Singapur (-0,21%), Tajwan (-0,76%), Indonezja (-1,02%). Indyjski Sensex rośnie o 0,16%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,94%.

Spadkowa sesja w  Azji początkowo wpływała na nastroje na GPW, dopiero ich poprawa i bicie kolejnych rekordów na głównych parkietach w Europie poprawiła humory warszawskich byków. Choć cieszyć może przewaga zieleni, to faktem jest, że dopiero końcówka handlu pozwoliła na osiągnięcie dobrych wyników. WIG co prawda kolejny raz ustanowił 52-tygodniowe maksimum, ale indeks przez większość sesji snuł się wokół poziomu wtorkowego zamknięcia i fixing zadecydował, że utrzymał się nad kreską. WIGowi pozazdrościł indeks blue chipów. Po wielu tygodniach wreszcie udało się wyrwać z marazmu i ustanowić 52-tygodniowe maksimum. Ostatnie tygodnie na GPW pokazywały, że siła rynku jest słaba i zarówno byki, jak i niedźwiedzie, nie radzą sobie najlepiej. Swoisty status quo utrzymywał WIG20 w trendzie bocznym. Wyjście z niego pozwala mieć nadzieję na kolejny pułap na poziomie 2350 pkt. Wszystko to dzieje się przy dużo mniejszym od przeciętnego obrocie, a to może oznaczać, że chętnych do kupowania akcji jest jak na lekarstwo. Jeśli popatrzymy na aktywność graczy, to sierpień niczym nie różni się od poprzedniego miesiąca,  jednak pojawiła się szansa na wspinaczkę na wyższe poziomy.

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 644 mln złotych, z tego na blue chipy przypadało 468 mln złotych. Indeks WIG zyskał 0,26%. WIG20 przez cały dzień miał problemy z wyjściem ponad kreską, Dopiero rzut na taśmę na fixingu sprawił, że czerwień zamieniła się w kolor nadziei. Zamknięcie wypadło na poziomie 2302 03 pkt., na poziomie maksimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,19%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,09%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,95%. W zieleni zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł o 0,24%. sWIG80 zyskał 0,51%.

W gronie blue chipów 10 spółek dało akcjonariuszom powód do zadowolenia. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Allegro (2,10%), Pekao (1,60%) i Lotos (1,45%). KGHM nie zmienił ceny. Pozostałe 9 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się Mercator, JSW i Tauron. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 3,57%, 2,61% i 2,10%. 

WIG20fut otworzył się luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,35%.

Presja na osłabienie złotego utrzymuje się.   

GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,36.

EURPLN – próbuje trwale pokonać poziom 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,56.

USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,87.

CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,23. 

PLNJPY – Para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.