market relief

Główny urząd statystyczny poinformował, że w kwietniu bezrobocie spadło do 7,7%, jest to najniższa wartość od ponad 20 lat. Dane te potwierdzają dobry stan polskiej gospodarki. Co ważne, nie uwzględniają one jeszcze prac sezonowych, które na dobre rozpoczną się dopiero w maju/czerwcu. Dziś poznamy jeszcze komunikat Rady Polityki Pieniężnej z ostatniego posiedzenia.

Dane, ze względu na swój potwierdzający, a nie wyprzedzający charakter, nie miały widocznego wpływ na rynek. USDPLN dotarł dziś w rejon wskazuwanego celu na 3,7000. Przedział 3,7000 - 3,8000 może stanowić w najbliższym czasie okres konsolidacji. Trend spadkowy na USDPLN trwa już pół roku oraz cena dotarła do ważnych wsparć z 2015 roku, gdzie właśnie w tym przedziale rynek trwał także pół roku. Wybicie dołem poziomu 3,7000 otwiera drogę do 3,5500 z przystankiem po drodze na 3,6500. Odwrócenie trendu spadkowego będzie miało miejsce po przebiciu poziomu 3,8000 w górę.

Aktualnie kluczowym poziomem z punktu widzenia trendu spadkowego na EURPLN jest 4,2400. Dopóki cena znajduje się poniżej tego wsparcia, można oczekiwać dalszych spadków. W przypadku przebicia 4,1550, otwiera się droga do poziomu 4,1000. Jest to poziom wielokrotnie testowany na przestrzeni ostatnich lat.

Dopóki cena CHFPLN jest poniżej 3,9000, można oczekiwać kontynuacji trendu spadkowego. Na niższym interwale czasowym wyrysowana została potencjalna formacja odwrócenia trendu. Jednak wczorajsze zamknięcie poniżej 3,8420 zmniejsza prawdopodobieństwo sukcesu takiego scenariusza. W przypadku faktycznego odbicia, cena powinna dążyć do poziomu 3,9600, by zamknąć lukę cenową z końca kwietnia.

GBPPLN wciąż znajduje się w strefie wsparcia w przedziale 4,8600 a 4,8070 testując jej dolne ograniczenie. Strefa jest wyjątkowo mocna, więc potrzeba dużej podaży do jej przełamania. Poziomami oporu są 4,9300 oraz 4,9700. Następnie 5,02 oraz 5,06. W przypadku dalszych spadków rynek może odnaleźć wsparcie na 4,7400.

Na GPW gorąco jest na CDR, który rośnie dziś o blisko 5% po publikacji bardzo dobrych wyników oraz na JSW, które także opublikowało dobre wyniki zgodnie z prognozami. Biorąc pod uwagę, że wzrost cen węgla koksującego, jaki miał miejsce w kwietniu w wyniku cyklonu Debbie w Australii, nie znajduje swojego odzwierciedlenia w wynikach za pierwszy kwartał 2017 roku, można oczekiwać także dobrych wyników za drugi kwartał i całe półrocze. Spółka względem roku wcześniej odnotowała dwukrotny wzrost przychodów ze sprzedaży (2,38 mld zł) oraz zysk netto równy 863 mln zł względem straty 60 mln w analogicznym kwartale 2016 roku.

Fenomenalnie radzi sobie również Enea, która po publikacji raportu atakuje swój poprzedni szczyt. W ciągu ostatnich 5 dni, spółka urosła o ponad 12% i nic nie stoi na przeszkodzie by potwierdziła panujący na niej trend po przez ukształtowanie nowego szczytu. Najbliższy opór znajduje się na poziomie 13,30 - 13,50 zł.