Ceny akcji spadały wczoraj, pomimo dalszych wzrostów ceny ropy naftowej. Przyczyną tych spadków był brak pozytywnych odczytów danych gospodarczych, które mogłyby wesprzeć wzrosty.

Byłoby ironią, gdyby teraz, po wyklarowaniu się sytuacji politycznej w wielu krajach, ceny akcji zaczęły spadać po raz pierwszy od początku kwietnia.

Wygląda na to, że chociaż niepewność polityczna zwiększała znacząco ostrożność inwestorów, to obecna sytuacja na rynku może być utrzymana lub poprawiana, jedynie w przypadku publikacji dobrych danych ekonomicznych.

Dzisiaj w Europie opublikowany zostanie wstępny raport na temat wielkości niemieckiego PKB w pierwszym kwartale. Prognozuje się wzrost o 0,6%, kwietniowa inflacja ma być na poziomie 2%.

Zostawiając na boku administrację Trumpa i obawy o to, kiedy można spodziewać się wdrożenia reform zapowiadanych przez Trumpa, ciągle mówi się, że gospodarka Stanów Zjednoczonych ma się bardzo dobrze. FED jest na dobrej drodze by na czerwcowym spotkaniu po raz trzeci w ciągu siedmiu miesięcy podwyższyć stopy procentowe.

Liczba nowych miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych każdego miesiąca oscyluje w granicach 200 tysięcy. Jedynym wyjątkiem jest marzec, w którym było zaledwie 79 tysięcy nowych miejsc pracy. Stopa bezrobocia jest na najniższym poziomie od 16 lat, a nastroje konsumentów są najlepsze od 17 lat.

Z drugiej jednak strony, sektor detaliczny przedstawia zupełnie inną sytuację. Podczas wczorajszej sesji notowania akcji spółek z tego sektora spadły bardzo dynamicznie. Spółki Macy’s i Kohl’s opublikowały słabe raporty za pierwszy kwartał kierując notowania sektora w dół. W przyszłym tygodniu będą kolejne raporty, ale już teraz Macy’s spadło 17%, a Kohl’s i Nordstrom ponad 7%. Mocno spadł również Snap, ponieważ aż o 21% sugerując, że wycena podczas IPO była mocno przesadzona. Głównym problemem Snap’a jest wygenerowanie zysku. Biznes przez nich prowadzony jest bardzo prosto replikowalny, a mając za konkurenta Facebooka, który dąży do zawładnięcia całym internetem, może być mu trudno przebić się z płatnymi usługami.

Miesięczne raporty sprzedaży detalicznej także są rozczarowujące. Dane za luty i marzec wskazywały spadki o -0,3% i -0,2%. Dzisiejszy raport za kwiecień ma pokazać odbudowę rzędu 0,6%, co pomogłoby patrzeć bardziej optymistycznie na całościowe wyniki pierwszego kwartału.

Dzisiejszego dnia będzie publikowany odczyt najnowszej inflacji dla Stanów Zjednoczonych. Prognozuje się wynik rzędu 2% dla inflacji z wyłączeniem cen żywności i energii oraz 2,3% dla głównego odczytu.

Funt był w trudnej sytuacji wczorajszego dnia po przemowie Marka Carneya, która pociągnęła funta w dół. Carney stwierdził, że spadek przychodów konsumenckich może się zwiększyć, ponieważ inflacja jest większa od tempa wzrostu płac, co w konsekwencji zmniejsza poziom sprzedaży detalicznej, co oznacza, że w najbliższym czasie nie można spodziewać się podwyżki stóp procentowych. W połączeniu ze słabymi danymi gospodarczymi, słowa Carneya spowodowały spadek funta w stosunku do dolara do najniższego poziomu w tym tygodniu.

Wprawdzie rynki skupiają się na krótkoterminowych negatywach, to warto zwrócić uwagę, że BOE ostrzegł, iż rynki zbyt nisko wyceniają ryzyko podniesienie stóp procentowych więcej niż raz w ciągu kolejnych trzech lat. Stwierdzono także, że dane gospodarcze nie poprawiły się wystarczająco, by inni członkowie zgodzili się ze zdaniem Kristin Forbes o konieczności podwyżki stóp procentowych.

EURUSD - dopóki euro utrzymuje się powyżej 200-dniowej dziennej średniej kroczącej na 1,0820 ryzyko spadków jest niewielkie, a szanse na powrót w okolice 1,1000 duże. Spadek poniżej 1,0800 oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 1,0640.

GBPUSD - funt spadł poniżej 1,2920 zwiększając ryzyko powrotu w stronę minimów z zeszłego tygodnia na 1,2820. Poziom 1,3000 jest głównym poziomem oporu przed dalszymi wzrostami w stronę 1,3300. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - wczoraj obserwowaliśmy odbicie się euro z szansą na powrót do poziomu 0,8470. Przebicie przez ten poziom oznacza dalsze wzrosty w stronę 0,8520. Dopóki euro pozostaje poniżej 0,8470 istnieje ryzyko powrotu na 0,8300.

USDJPY - widzieliśmy trzy próby przebicia się przez 114,40, który jest głównym poziomem oporu przed dalszymi wzrostami w stronę 115,00. Jeżeli próby przebicia dalej będą nieudane możliwy jest spadek w stronę 113,00.

FTSE100 – spodziewane otwarcie bez zmian na 7 386
DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 9 punktów do 12 720
CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 5 386