market relief

Ostatnie dwa lata były bardzo dobre dla indeksów FTSE100, DAX oraz S&P500, które osiągały średnio 10% wzrostu każdego roku. S&P500 radził sobie nawet lepiej w zeszłym roku rosnąc o ponad 20%. Ten trend jest utrzymany w nowym roku. FTSE100 i S&P500 osiągnęły nowe historyczne szczyty w zeszłym tygodniu, a DAX jest bardzo blisko szczytów sprzed kilku miesięcy. Mimo, że DAX nie osiągnął nowego szczytu, to radził sobie najlepiej ze wszystkich indeksów, notując wzrost o 3,5% w skali tygodnia.

 

Tak dobry początek nowego roku i wciąż dobre odczyty gospodarcze powodują, że inwestorzy dalej chętnie wspierają panujący trend wchodząc na rynek z dodatkowymi środkami, pomimo, że niektóre wyceny rynkowe, szczególnie w USA są już dość przewartościowane.

 

Jest to szczególnie ważne przy indeksie S&P500, gdy porównamy go z rentownością krótkoterminowych obligacji Stanów Zjednoczonych.

 

Przez większość trwającego sentymentu wzrostowego na rynkach inwestorzy podkreślali, że głównym powodem tak dużego zainteresowania akcjami jest bardzo niska rentowność obligacji, ze względu na luzowanie polityki pieniężnej. Było to bardzo sensowne rozumowanie, ponieważ inwestorzy poszukiwali możliwości powiększenia swojego kapitału. Jednak teraz sytuacja się zmieniła, ponieważ rentowność 2-letnich obligacji państwowych USA jest bardzo blisko poziomu 2%, po raz pierwszy od 2008 roku.

 

Jednocześnie, średnia stopa dywidend spółek wchodzących w skald indeksu S&P500 spadła do poziomu 1,84%. Oznacza to, że obligacje skarbowe oferują teraz wyższą stopę zwrotu od akcji po raz pierwszy od kryzysu finansowego.

 

Jak na razie opisywana zmiana nie wpłynęła na inwestorów, którzy dalej chętnie inwestują w rynek akcji, jednak może ona się przyczynić do wzrostu ostrożności, szczególnie, że bank centralny szykuje dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej w najbliższym roku.

 

Piątkowy raport z rynku pracy nie był zbyt dobry, ale nie był też zły. Na pewno nie zatrzyma on FED przed zacieśnieniem polityki pieniężnej w nadchodzących miesiącach. Ostatnie minutki FEDu pokazały, że członkowie rady są zgodni, że reforma podatkowa wpłynie na gospodarkę USA w pozytywny sposób, mieli jednak podzielone zdania w kwestii tego w jaki sposób oraz jak bardzo.

 

Istnieje również ryzyko, że wzrost cen towarów zacznie wpływać na główny poziom inflacji, co może spowodować szybki wzrost inflacji w najbliższych miesiącach i wymusić szybką reakcję banku centralnego.

 

Taka sytuacja wydaje się jednak być aktualnie mało realna. Rynek akcji jest stabilny i powinien utrzymać trend z zeszłego tygodnia.

 

Pomimo szans na dalsze podwyżki stóp procentowych i wzrost rentowności obligacji, dolar miał rozczarowujący tydzień, natomiast funt i euro dość dobry. Nie wystarczyło to jednak do przebicia się europejskich walut powyżej ich listopadowych szczytów.

 

Przyczyną może być fakt, że choć dolar jest słaby w stosunku do euro i funta to wciąż pozostaje na silnej pozycji w stosunku do jena japońskiego i szwajcarskiego franka i utrzymuje się powyżej zeszłorocznego minimum na 91,00 na indeksie dolara.

 

EURUSD - euro ciągle nie przebiło się przez szczyty z zeszłego roku na 1,2095. Dopóki tak się nie stanie, jest podatny na spadki w kierunku 1,1980 i dalej w stronę 1,1850. Jeżeli znajdzie się powyżej 1,2100, możliwe są dalsze wzrosty do 1,2170, który jest 50% korektą spadku z 1,3995 do 1,0340.

 

GBPUSD - jak dotąd funt nie przebił się przez szczyty z zeszłego roku na 1,3660. Dopóki tak się nie stanie, jest podatny na spadki w kierunku 1,3300. Tymczasowe wsparcie znajduje się na 1,3450. Ruchy powyżej 1,3700 oznacza dalsze wzrosty w stronę 1,3830 i minima sprzed Brexitu.

 

EURGBP - nie przebił się przez poziom 0,8925 i 100-dniową SMA w zeszłym tygodniu rozpoczynając spadek w kierunku 0,8850. Możliwe są dalsze ruchy w dół w stronę 0,8820. Kluczowe wsparcie znajduje się na 0,8740. Jeżeli euro zamknie dzień poniżej tego poziomu, kolejnym celem będzie poziom 0,8650.

 

USDJPY - rósł solidnie przez ostatnie trzy dni, ale nie był w stanie przebić się przez 113,40, który był poziomem oporu wyznaczonym przez listopadowe szczyty. Wsparcie znajduje się na poziomie 112,00, który jest jednomiesięcznym minimum.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 4 punkty do 7 720

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 63 punkty do 13 382

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 14 punktów do 5 484