Wczorajsze zwyżki mogą sugerować koniec korekty cen akcji na GPW, którą obserwujemy od początku miesiąca. Zanim poznamy decyzje Fed, która jutro prawdopodobnie znów podniesie stopy w USA, dziś wskazówek inwestorom mogą dostarczyć odczyty makroekonomiczne z Polski i zza granicy.

Po słabszym, minionym tygodniu na nasz rodzimy parkiet powróciły pozytywne nastroje. Wczoraj WIG20 znalazł się w gronie najlepiej radzących sobie indeksów giełdowych na świecie, zyskując 1,93%. Wsparcie na poziomie 2200 pkt., dobra atmosfera na rynkach globalnych oraz dodatkowe „paliwo” w postaci rosnących cen surowców dodały skrzydeł kupującym.

Dziś ewentualnych argumentów za przerwaniem „szarży byków” można się doszukiwać w postaci technicznego oporu w okolicach 2250 pkt. lub też ewentualnych słabszych publikacji makroekonomicznych. Dla inwestorów na warszawskim parkiecie kluczowe będą dane dotyczące inflacji CPI w Polsce, a na nastroje globalne wpływać mogą informacje na temat europejskiej produkcji przemysłowej oraz publikacje instytutu ZEW dotyczące sentymentu ekonomicznego w Niemczech i Eurolandzie.

Jeżeli jednak argumenty te okażą się za słabe, można się będzie spodziewać ataków na lokalne szczyty z początku marca, czyli poziomy 2265-2270 pkt. na WIG20. Inwestorzy przeprowadzający transakcje na kontrakty terminowe na polski indeks „blue chips” poprzez CFD dostępne na platformie transakcyjnej CMC Markets w większości zakładają taki właśnie scenariusz – 52% z nich posiada obecnie otwarte pozycje długie (na wzrost), a pod względem wartości stanowią one aż 77% wszystkich otwartych.

Nastrojami rynkowymi mogą dodatkowo sterować oczekiwania i spekulacje dotyczące decyzji banków centralnych. W centrum uwagi pozostaje oczywiście jutrzejsze posiedzenie amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). W przekonaniu większości uczestników rynku kwestia podwyżki stóp procentowych w USA jest niemalże przesądzona, zatem ewentualny brak ruchu ze strony Fed mógłby spowodować spore zamieszanie. W kolejnych dniach poznamy również decyzje banków centralnych Japonii, Szwajcarii i Anglii.