Podczas dzisiejszej sesji DAX30, najważniejszy niemiecki indeks giełdowy, wybił bardzo ważne wsparcie na poziomie 11 900 punktów, tym samym otworzył możliwość zmiany długoterminowego trendu na spadkowy. Zwykle WIG20 wiernie kopiuje kroki DAX30, jednak korelacja ta przestała mieć taką siłę w ostatnim czasie. 

 

W momencie kiedy DAX30 testował w ostatnich tygodniach wsparcia na 12 100 - 11 900 pkt., to nasz WIG20 próbował wybić się przez opory na 2420 pkt. Co ostatecznie się udało w zeszłym tygodniu, a wczoraj ruch doprowadził do testu bardzo ważnego oporu na 2540 punktach. Dziś WIG20 koryguje, jednak skala spadków jest prawie o połowę mniejsza niż u naszych zachodnich sąsiadów. Dobrze na GPW oraz na polskiego złotego wpływa wzrost wartości euro, które z kolei negatywnie wpływa na DAX30. Pytanie jednak, jak długo WIG20 będzie opierał się zagranicznej presji na sprzedaż ryzykownych aktywów? 

 

Przypomnijmy, że w nocy Korea Północna wystrzeliła pocisk, który przeleciał nad Japonią. Wcześniejsze słowa Donalda Trumpa niejako zobowiązują go do podjęcia zdecydowanych kroków i rynek obawia się jakie to kroki mogą być. Pomimo sankcji ze strony Chin, namowy Rosji do zachowania umiaru, Korea Północna wciąż ponawia testy rakiet balistycznych, co jest niezgodne z rezolucją ONZ. Pojawiają się coraz częściej głosy wysokich rangą polityków, że kraje zrzeszone w ONZ powinny podjąć zdecydowane kroki, by raz na zawsze ten problem rozwiązać. 

 

Złoto, miedź, srebro mocno drożeją po nocnych informacjach, ciągnąć za sobą dolara kanadyjskiego, australijskiego oraz nowozelandzkiego. Jen japoński również zyskuje ze względu na zmniejszenie apetytu na ryzyko, choć tutaj jest to głównie widoczne względem dolara, względem pozostałych walut, w tym także funta, jen oddał już wszystkie zyski z nocnego umocnienia i nawet traci do euro oraz nowozelandzkiego dolara. 

 

Na GPW najmocniej tracą dziś spółki energetyczne, a jedynym indeksem na plusie jest WIG-ODZIEZ, w którym fenomenalnie zachowuje się LPP. Spółka poda oficjalne wyniki za II kwartał 2017 roku już jutro. Dzień później (w czwartek), wyniki podadzą m.in. CCC oraz PZU. Jest już to końcówka sezonu raportów, które w większości nie zawiodły inwestorów. Jest to dobry prognostyk dla dalszych części roku. Jeżeli klimat na świecie się ociepli i sytuacja z Koreą Północną zostanie zażegnana, to nic nie będzie stało na przeszkodzie do pokonywania kolejnych oporów. Indeks WIG jest już o krok od historycznych szczytów. 

 

Na rynku walutowym polski złoty traci względem euro oraz franka, natomiast zyskuje względem dolara i funta, choć nieznacznie. 

 

USDPLN dziś naruszył bardzo ważne wsparcie na 3,5550, jednak, aby mówić o przebiciu jest jeszcze za wcześniej. Gdyby rynek zamknął się dziś poniżej dolnej granicy strefy popytowej na 3,5340, będzie można oczekiwać ruchu w stronę 3,4000. Powrót wzrostów i wybicie w górę powyżej 3,6600, pozwoli na na test poziomu 3,7000. 

 

EURPLN zareagował na 4,2400 jako wsparcie. Wciąż bazowy scenariusz zakłada wzrosty w kierunku 4,3200, dopiero wybicie wsparcia na 4,2300 pozwoli na zanegowanie trendu wzrostowego i powrót spadków w długim terminie. 

 

CHFPLN ma aktualnie opór na 3,8000, w przypadku jego wybicia następną barierą jest poziom 3,8550. Natomiast spadek poniżej 3,7300, pozwoli na ponowny test strefy 3,7000 - 3,6800, która na początku sierpnia zatrzymała silne spadki.

 

GBPPLN panuje silny trend spadkowy, który kieruje cenę w stronę 4,5500. Aktualnie najsilniejszym oporem jest poziom 4,7400 i dopiero wybicie tego poziomu pozwoli na zmianę tendencji na wzrostową.