O kilku dni niewiele dzieje się na rynkach. Gracze z pokaźnymi portfelami prawdopodobnie stoją z boku w wyczekiwaniu na szczyt państw grupy G20, a konkretnie na wynik spotkania prezydentów Chin i Stanów Zjednoczonych. Co chwilę w mediach można spotkać spekulacje jak zakończy się to spotkanie, a spektrum możliwych scenariuszy przyjmuje wszystkie opcje, począwszy od podpisania porozumienia do kilkuminutowej rozmowy zakończonej niczym. Jedno wydaje się pewne, że ostatnie napięcia na linii Waszyngton – Pekin mocno oddaliły możliwość szybkiego i bezbolesnego dojścia do porozumienia, a droga do takiego będzie długa i wyboista. W całym konflikcie nie chodzi tylko o same cła, które i tak Chiny sprytnie omijają utrzymując swój eksport do USA choćby, jak podaje The Wall Street Journal, za pośrednictwem innych państw, głównie Wietnamu. Same cła i tzw. wojna handlowa nie jest na rękę żadnej ze stron przy widocznym już gołym okiem globalnym spowolnieniu gospodarczym. Eskalacja konfliktu może tylko ten proces przyspieszyć. Amerykańskie koncerny już alarmują, że mocno spadają ich marże, a wzrost kosztów produkcji nie są w stanie przerzucić na konsumentów. 


Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Ostatnie doniesienia mówią o tym, że prezydent Xi Jinping planuje przedstawić prezydentowi Trumpowi zestaw warunków, które USA powinny spełnić, zanim Pekin będzie gotowy do dalszych negocjacji. Chiny odrobiły lekcję z konfliktu gospodarczego, który miał miejsce lata temu pomiędzy USA i Japonią, kiedy to Japonia miała dominująca pozycję w świecie elektroniki i robotyki, a zawarty kompromis sprawił, że negatywnie wpłynęło to na jego stabilność polityczną i rozwój gospodarczy, reformy strukturalne zostały zawieszone, a firmy technologiczne silnie ucierpiały. Chińskie media podały więc, że Xi Jinping otrzymał mandat i wytyczne od swojej partii na spotkanie w Osace. 


„Za wojną handlową kryje się zamiar Ameryki do stłumienia rozwoju Chin. USA chcą być stałym liderem na świecie”. 


„Chiny, z 1,4 miliardem ludności, są największą bazą produkcyjną na świecie. Modernizacja przemysłu i innowacje technologiczne mają kluczowe znaczenie dla rozwoju gospodarczego Chin. Chiny muszą pozostawić więcej zasobów następnym pokoleniom, chroniąc środowisko i czerpiąc dywidendę z dalszego otwarcia. Takie są podstawowe interesy Chin i nigdy się ich nie zrezygnuje”.


„Jedynym sposobem na wygranie wojny przez kraj jest rozwój, a nie kompromis. Aby osiągnąć rozwój, Chiny otworzą swoje drzwi na świat”. Tak więc wydaje się, że już sama deklaracja dalszych żmudnych negocjacji będzie sukcesem i na chwile obecna trudno więcej oczekiwać.


Wczorajsza sesja w USA przebiegała w zieleni w nadziei na pozytywny wynik spotkania w Osace. Jedynie DJIA zakończył dzień na symbolicznym minusie 0,04%, głównie za sprawą spadku akcji Boeinga. W feralnym modelu samolotu znaleziono nowy problem z oprogramowaniem, co jeszcze bardziej opóźni proces powrotu uziemionej floty do eksploatacji. Pozostałe indeksy zakończyły dzień w zieleni. S&P 500 zyskał 0,38%, technologiczny Nasdaq na plusie 0,73%, a  indeks małych spółek Russell 2000 wzrósł o 1,90%. 


Kluczowym elementem dla notowań ryzykownych aktywów jest szczyt w Osace. Po wczorajszej porcji optymizmu na parkietach w rejonie Azji i Pacyfiku, dzisiaj nie pozostało po niej śladu. Wszechobecna czerwień pokazuje tylko, że inwestorzy obawiają się wyniku spotkania Trump – Xi. Nikkei 225 traci 0,29%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,48%), Szanghaj (-0,57%), Singapur (-0,04%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 0,30%. 


Drugi dzień z rzędu na GPW prym wiodły byki. Co prawda WIG 20 w końcówce sesji oddał niewielką część zysków, ale wynik 0,78% należy uznać za sukces kupujących. Martwić może tylko to, że cały wzrost odbył się przy małym obrocie 444 mln PLN. Powody do zadowolenia mogą mieć posiadacze akcji JSW. Spółka osiągnęła stopą zwrotu 7,2%. Kolejny dzień rosły walory CD Projekt (2,69%) po rekomendacji ze strony JP Morgan z ceną docelową 270 złotych za akcję. Przecenie uległy tylko cztery spółki, a najsłabiej wypadł Orange ze stratą ponad 3%. Trwa więc realizacja zysków po ostatnich silnych wzrostach. Po zielonej stronie dzień zakończyły indeksy małych i średnich spółek. Początek handlu przy Książęcej rozpoczyna się od spadków. WIG 20 traci 0,39%, a na plusie są tylko cztery spółki. Najwięcej, bo 3,08% traci Cyfrowy Polsat.


Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację w okolicach dolnych przedziałów wahań. 


GBPPLN – Zawirowania polityczne i niepewność co dalej z brexitem ciąży funtowi, a para na fali ostatnich spadków dotarła w okolice 4,7450 i na tym poziomie spadki się zatrzymały. Odbicie jednak zakończyło się na 4,81. I na ten moment oba poziomy ustanowiły krótkoterminowe wsparcie i opór. 


EURPLN – od kilku dni para skutecznie broni się na poziomie 4,25 przed dalszymi spadkami. 

 
USDPLN – słabość dolara widoczna jest również w stosunku do PLN. Para po obronie poziomu 3,75 zawróciła w stronę 3,80 po czym powróciła do spadków, które zatrzymały się na 3,74. 


CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8500 w górnym poziomie wahań.  


PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00. 

 

Poprzedni artykuł >