Bieżący tydzień, pomimo święta i wolnego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie we wtorek, zapowiada się bardzo interesująco. W pierwszej kolejności podawane są dane na temat inflacji za lipiec. Już dziś o 14:00 poznamy finalną inflację z wyłączeniem cen energii i żywności. Nie powinno być zaskoczenia i wartość r/r wyniesie 0,8%. 

W środę poznamy wstępne wartości PKB za drugi kwartał 2017 roku. Oczekuje się wzrostu 0,8% k/k oraz 3,8% r/r. Dane te są nieco gorsze od pierwszego kwartału, gdzie wzrost wyniósł odpowiednio 1,1% oraz 4,0%. Dane jednak mogą być niedoszacowane biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój rynku nieruchomości. Warto obserwować te publikacje. 

W czwartek zostaną podane dane na temat rynku pracy. Wynagrodzenie ma wzrosnąć w ujęciu rocznym 5,3% względem 6% miesiąc wcześniej. Wzrost zatrudnienia oczekuje się, że wyniesie 4,3%, czyli tyle samo ile w czerwcu. Interesująca będzie szczególnie zmiana w przeciętnym zatrudnieniu, które miesiąc temu przekroczyło 4,5 tys złotych brutto. Dalszy wzrost wynagrodzeń będzie zwiększał presję na inflację (która ostatnio spowolniła) oraz tym samym na stopy procentowe NBP.

Czwartek będzie także ciekawym dniem na GPW ze względu na publikację raportów KGHMu, Tauronu, JSW i Lotosu. Spółki wchodzące w skład WIG20 i mające na niego realny wpływ z pewnością ustawią końcówkę tygodnia. 

W piątek czeka nas szereg danych od wskaźnika dobrobytu, przez produkcję przemysłową, sprzedaż detaliczną i PPI. Produkcja przemysłowa m/m ma spaść o 6,7%, jednak już w ujęciu rocznym wzrosnąć o 8,4%. Obiecująco wyglądają oczekiwania względem produkcji budowalno-montażowej, która ma wrosnąć r/r o 13,8%, kiedy w czerwcu było to 11,6%. Utrzymujące się tak silne wzrosty pokazują rozwój rynku nieruchomości, który potwierdzany jest także od strony popytowej, gdzie zainteresowanie mieszkaniami obrazowane wartością wniosków o kredyty hipoteczne wzrosło o 25% względem poprzedniego roku. 

Sprzedaż detaliczna ma osiągnąć wybitne wartości, ponieważ w ujęciu r/r oczekuje się danych na poziomie 7,5% (poprzednio 6%). Co ciekawe ceny produkcji mają pozostać bez zmian względem czerwca, a w ujęciu r/r mają wzrosnąć o 1,9%. Cel inflacji CPI dla NBP jest na poziomie 2,5%, zatem ani PPI ani CPI póki co nie zbliża się do tych wartości.

Na rynku walutowym inwestorzy nieco odreagowują wzrosty bezpiecznych przystani, czyli tanieje jen oraz frank, a także złoto. Dolar nieco zyskuje, jednak nieznacznie. 

CHFPLN dotarł do oporu na poziomie 3,8000 w zeszłym tygodniu i dość dynamicznie od niego odbił. Aktualne spadki mogą przetestować ponownie wsparcie na poziomie 3,7000 - 3,6800. W przypadku wybicia 3,8000, następną barierą jest poziom 3,8550. 

USDPLN nie był w stanie dotrzeć do kluczowego oporu na 3,6600, a dopiero po jego przebiciu można liczyć na test 3,7000. Wsparcie zlokalizowane jest na 3,5500 - 3,5700. 

EURPLN kontynuuje ruch wzrostowy, wybicie ponad  4,2750 - 4,2820, stawia za kolejny cel 4,3200. Jest to jedyna para walutowa z omawianych z polskim złotym, która nie trwa już w trendzie spadkowym, ponieważ już w czerwcu nastąpiło wybicie poziomu 4,2400 w górę. Kluczowe wsparcie znajduje się na 4,2300 i jego przebicie spowoduje powrót trendu spadkowego.

GBPPLN wciąż znajduje się poniżej 4,7400, dopiero pokonanie tego poziomu pozwoli na wzrosty w kierunku 4,8000. Wybicie natomiast wsparcia na poziomie 4,6800 powinno przynieść dynamiczny ruch do 4,6500 i niżej.