Warszawska giełda zakończyła pierwsze półrocze tego roku na minusie. Indeks szerokiego rynku, jakim jest WIG, stracił bowiem w perspektywie półrocznej 3,69%. Flagowy indeks warszawskiej giełdy (WIG 20) spadł już jednak o 6,16%. Odrobinę lepiej od WIG 20 poradził sobie mWIG 40, który to został przeceniony o 4,68%. Najlepiej jednak spośród głównych indeksów poradził sobie sWIG 80, który wzrósł o symboliczne 0,1%. Przyglądając się indeksom branżowym, to sytuacja wygląda już zdecydowanie bardziej dynamicznie. Najgorzej w pierwszym półroczu poradziły sobie branże: chemiczna, telekomunikacyjna oraz budowlana. Subindeksy skupiające spółki z tych branż zostały przecenione bowiem o kolejno 24,19%, 17,31% oraz 12,66%. Z drugiej strony giełdowego peletonu znalazły się subindeksy WIG Ukraina, WIG Paliwa oraz WIG Surowce. Zyskały one odpowiednio 20,8%, 11,9% i 10,9%. W przypadku warszawskich blue chipów, siedem z nich zakończyło pierwsze półrocze na plusie, a pozostałe pod przysłowiową kreską. Najlepiej poradziło sobie obuwnicze CCC, które zyskało aż 15,2%. Drugie miejsce na podium przypadło Lotosowi, a trzecie PGNiG, które zyskały kolejno 11,1% oraz 9,34%. Największym maruderem okazała się być Energa, której akcje zostały przecenione aż o 25,84%. Kiepskie półrocze zanotowały także Orange, PZU i PKO BP, które straciły odpowiednio 20,47%, 15,78% i 14,75%. Barierę dziesięcioprocentowego spadku przekroczyły także Enea oraz LPP, które straciły kolejno 12,39% i 10,95%. Indeks naszego złotego, co bardzo ciekawe, zakończył pierwsze półrocze niemalże „na zero”. W przeciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku spadł zaledwie o 0,26%. Najgorzej złoty wypadł w relacji z japońskim jenem, który podrożał o 18,3%, a najlepiej na tle brytyjskiego funta, który potaniał o 9,03%.