Po wczorajszych silnych wzrostach podczas pierwszej części sesji na GPW, popołudnie przyniosło atak podaży, który dawał nadzieję na kontynuację korekty na naszym rynku. Dzisiejsze otwarcie przyniosło jednak kolejną próbę byków, która na ten moment skutkuje ok. 1% wzrostami indeksu WIG20.

Główny indeks na naszym parkiecie w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy wzrósł o ponad 20% praktycznie bez żadnej większej korekty. Nic dziwnego, że każda większa spadkowa sesja na polskiej giełdzie rozgrzewa inwestorów szukających początku większej korekty na GPW. Taka chwila z pewnością nadejdzie, skala wzrostów w tak krótkim czasie wskazuje na duże wykupienie rynku i zwiększa prawdopodobieństwo korekty. Należy mieć jednak świadomość, że trend na naszym rynku jest obecnie jasny, w średnim i długim terminie wskazuje na kontynuację wzrostów. Ewentualna korekta na GPW będzie więc okazją do dołączenia do rynku byka.

Dzisiejsza sesja wykazuje się małą zmiennością. WIG20 otworzył się na ok. 1% plusach i ten stan utrzymuje się od początku notowań. Najsilniejsze branże w dniu dzisiejszym to spółki surowcowe (+2%), banki (+1%) oraz spółki energetyczne (+1%). Wśród czterech najmocniejszych walorów w polskim indeksie blue chipów mamy: Lotos (+2.5%) oraz mBank, Enea i KGHM (wszystkie ok. +2%).

W dniu dzisiejszym poznaliśmy odczyty indeksów PMI krajów europejskich. Wśród nich możemy znaleźć publikację polskiego indeksu PMI dla przemysłu, która wskazała odczyt na poziomie 54.8, tj. powyżej konsensusu rynkowego (54). Publikacje indeksów nie wskazywały żadnych niespodzianek i nie miały większego wpływu na rynek. W dzisiejszym kalendarzu znajdziemy również publikacje danych gospodarczych z USA oraz wieczorem poznamy decyzję amerykańskiego FOMC (odpowiednik polskiej RPP) w sprawie stóp procentowych w USA.

Podsumowując sytuację na rynku polskiej złotówki w styczniu, możemy powiedzieć o bardzo dobrym miesiącu dla naszej waluty. Wraz z silnymi wzrostami na rynku akcyjnym, mieliśmy do czynienia ze znaczną aprecjacją PLN. Kurs EURPLN zniżkował w tym czasie z ok. 4.50 zł do ok. 4.30 zł, a dolar osłabił się z ok. 4.25 zł do okrągłych 4 zł.