Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Być może będzie to jedno z najważniejszych posiedzeń FOMC wraz z konferencją Powella.

Wszystkie dzisiejsze odczyty pozostaną w cieniu najważniejszego wydarzenia dnia, jakim będzie protokół z posiedzenia FOMC oraz konferencja Powella po posiedzeniu banku. Nie należy się spodziewać zmian w obecnej polityce Fed, o czym Powell wielokrotnie wspominał. Jednak rynki wyceniają nie teraźniejszość, a przyszłość. Kluczowym będzie czy i jak Komitet odniesie się do przyspieszającej inflacji i czy w najbliższych miesiącach rozpocznie wycofywanie się z programu skupu aktywów w wysokości 120 mld USD miesięcznie. Warto wspomnieć, że Fed wycofał się już ze skupu obligacji korporacyjnych i zakomunikował pozbywanie się ich z portfela banku na rynku wtórnym. 

 

Dane o inflacji CPI i PPI w USA nie spowodowały wzrostu rentowności amerykańskich obligacji, co można uznać za pewne zaskoczenie. Ale już dziś wieczorem wszystko może się zmienić. Oprocentowanie najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów osiągnęło dziś rano 1,500%. Oprocentowanie trzydziestoletnich papierów wynosi 2,198%.

 

Inwestorzy w Europie mogą jeszcze liczyć na wzrosty napędzane nadzieją na rychłe uruchomienie przez UE pieniędzy na odbudowę gospodarki po pandemii. Mniej więcej od miesiąca widoczna jest nerwowość, a inwestorzy wahają się między optymizmem co do ożywienia gospodarczego, a rosnącą presją inflacyjną, która może skłonić rządy i banki centralne do wycofania środków stymulacyjnych na kolejnych posiedzeniach. Trend wzrostowy jest utrzymany w mocy. Wczorajsza sesja wypadła w mieszanych nastrojach i niskiej zmienności.  Najlepsze perspektywu wzrostu rysują się przed FTSE 100 (0,36%), który w przeciwieństwie do pozostałych indeksów nie wybił się powyżej poziomów sprzed pandemii. DAX30 i CAC40 zyskały 0,36% i 0,36%. Straciły  IBEX 35 (0,54%) i mediolański FTSE MIB (0,08%). Indeks Stoxx 600 podrożał o 0,11%. 

 

Po kilku udanych sesjach Inwestorzy z Wall Street opuszczali parkiet ze spuszczonymi głowami. Mogą oni obawiać się najwyższej od 13 lat inflacji konsumenckiej oraz inflacji producenckiej, która wczoraj osiągnęła 6,6% w ujęciu rocznym i był to największy wzrost od  2009 roku, kiedy to zmieniono metodę liczenia wskaźnika PPI.  Powell wielokrotnie studził obawy, że wyższa inflacja przyspiesza zmianę parametrów polityki Fed, co poniekąd dało siłę do wzrostów. Jednak komunikat z dzisiejszego posiedzenia FOMC może nakreślić szybszą niż oczekiwał Fed ścieżkę normalizacji polityki banku. S&P 500 i Nasdaq Composite, które wczoraj świętowały na zamknięciu osiągnięcie historycznych maksimów, straciły odpowiednio 0,20% i 0,71%. Niestety kolejny raz zawiódł Dow Jones, który od otwarcia przez cały dzień przebywał pod kreską. Dopiero w końcówce udało się odrobić część strat. Tym samym jankeskie blue chipy straciły 0,27%. Równie słabo spisały się małe spółki. Russel 2000 spadł o 0,26%. Z technicznego punktu widzenia wszystkie benchmarki zatrzymują spadki w okolicach dołka z 13 maja i jak na razie dołek ten jest krótkoterminowym wsparciem. 

 

Dziś przed posiedzeniem FOMC, które może dać wskazówki co do tego, co nas czeka z ogromnym wsparciem banku centralnego dla rynków, akcje azjatyckie są w spokojnym obrocie. Japonia opublikowała dane, że nadwyżka handlowa wzrosła w maju o 49,6% w stosunku do poprzedniego roku i było to mniej niż oczekiwano, a trzecia co do wielkości gospodarka świata i jej eksport tylko powoli odrabiają straty po pandemii. Inwestorzy obserwują również dane z Chin dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w poszukiwaniu wskazówek dotyczących kondycji regionalnej gospodarki. Indeks tokijskiej giełdy traci 0,48%, australijski S&P/ASX 200 rośnie o 0,03%, a południowokoreański KOSPI drożeje o 0,49%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-0,52%), Szanghaj (-1,09%), Singapur (-0,59%), Indonezja (-0,02%), Nowa Zelandia (-0,90%). Indyjski Sensex traci 0,24%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,08%.

 

Krok w przód, krok w tył, tak ostatnio przebiegał handel na GPW. Po świetnym początku tygodnia przy Książęcej, wczorajsza sesja ostudziła zapędy byków, a benchmarki oddały cały zysk z poprzedniego dnia.  Tym razem nasza giełda wyraźnie negatywnie wyróżniała się na tle wiodących giełd Starego Kontynentu, wszystkie najważniejsze indeksy zaświeciły czerwienią. Zapewne to po części efekt oczekiwania na dzisiejszy wynik spotkania Komitetu Otwartego Rynku. Niemniej od kilku dni na warszawskim parkiecie pojawiały się pierwsze symptomy zadyszki, z możliwością realizacji zysków z długich pozycji. Jednak nawet wystąpienie korekty nie powinno zmienić układu sił, a wręcz przeciwnie, byłoby świetną okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na uwadze trzeba też mieć rozgrywkę pod wygasanie czerwcowej serii kontraktów. Miejmy nadzieję, że byki nie złożą broni, a korekta, o ile w ogóle wystąpi, będzie niewielka. A że na globalnych parkietach nie widać (na razie) chęci pozbywania się akcji, jest szansa na dalsze wzrosty na GPW. Korektę może wywołać realizacja zysków przez zagraniczny kapitał.  Fundusze ETF  wyceniane w USD korzystają w ostatnim czasie z umacniającego się złotego.    

 

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,44 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadało 575 mln złotych. Indeks WIG stracił 0,91 proc. Na plus należy zapisać to, że indeks utrzymał się 300 pkt. powyżej pułapu 66000, więc nie ma powodów do paniki, a kilkuprocentowa korekta byłaby czymś pożądanym przed nowym impulsem. Nieco większą stratę odnotował WIG20. Po wysokim otwarciu od samego początku notowań to strona podażowa kontrolowała przebieg handlu. Zamknięcie wypadło na poziomie 2230,34 pkt. raptem ułamek punktu powyżej minimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to wzrost wartości benchmarku o 1,01%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,80%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,32%. W czerwieni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG40 stracił 0,80%, a sWIG80 zaliczył spadek o 0,98%.

 

W gronie blue chipów 6 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski.  Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CD Projekt (6,53%), JSW (0,62%) i Asseco (0,57%). Pozostałe 14 spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się KGHM, CCC i LPP. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 5,82%, 5,49% i 3,27%. Miedziowemu gigantowi szkodzą spadające ceny miedzi i srebra.

 

WIG20fut otworzył się nieznacznie poniżej wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,26%.

 

Trwająca od kwietnia aprecjacja PLN do głównych walut dotarła w ubiegłym tygodniu do ważnych wsparć. Od tego czasu złoty osłabia się. 

 

GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując krótkoterminowy opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,26.

 

EURPLN – testuje majowe opory w okolicach 4,53.

 

USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i w piątek pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,73.

 

CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,15. 

 

PLNJPY – opór usytuowany jest na poziomie 30,40 i na chwilę obecną jest kluczowym dla dalszych losów pary.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 69% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.