market relief

Patrząc na zaplanowane wydarzenia na ten tydzień dla Polski, nie ma nic co przykuwałoby uwagę. Ani bilans płatniczy, ani finalne odczyty inflacji podawane w czwartek nie powinny wpłynąć na kursy akcji czy polskiego złotego. Natomiast w ten czwartek EBC decyduje o dalszej polityce pieniężnej i pomimo informacji wypływających w zeszły piątek, o tym, że do grudniowego spotkania decydenci nie zmienią swojej postawy, wydarzenie to i tak wpłynie na rynek. 

 

Ponadto wciąż trwa sezon raportów finansowych na GPW. W tym tygodniu poznamy wyniki m.in. Kruka, CD Projektu, Bogdanki oraz rozszerzony raport Enei. Bardzo dobrze wciąż wygląda Lotos, który po wynikach finansowych oraz informacji o osiągnięciu marży na poziomie blisko 8 USD na baryłce trzyma się blisko oporu na 60 zł za akcję, dziś drożeje o 1%. Podobnie na akcjach PKN Orlen, który także wystrzelił pod koniec sierpnia i teraz trzyma się na oporach. Dalsze wzrosty uzależnione są od przebicia poziomu 120 zł za akcję. 

 

Kontynuacja wzrostów na miedzi przekłada się na lekkie wzrosty KGHM. Jeżeli cena miedzi ustabilizowałaby się na poziomie powyżej 300 USD na dłuższy okres czasu mogłoby się to przełożyć bardzo pozytywnie na wyniki KGHM i także na zainteresowanie akcjami tej spółki. Krótkoterminowe wahania surowca nie mają wpływu na wynik miedziowego giganta, ponieważ zwykle sprzedaż w takich spółkach odbywa się po przez kontrakty terminowe. Miedź przez około rok utrzymywała się poniżej 230 USD, następnie przez pół roku stała w konsolidacji między 240 a 270 USD. Dopiero teraz tak naprawdę KGHM zacznie być beneficjentem ostatnich ruchów, ponieważ zacznie kontraktować dostawy na kolejne miesiące po cenach, które gwarantują mu wyższe marże. Jeżeli jednak kurs miedzi spadnie ponownie poniżej 300 USD, to wciąż będzie ta marża znikoma. 

 

Niższe ceny miedzi spowodowały zwiększenie efektywności wydobycia. Według raportu CRU w 2016 roku koszt ten spadł o 20% względem roku 2013 wśród wszystkich kopalń miedzi. Nie mniej jednak cena utrzymująca się poniżej 230 USD powodowała, że około 11% kopalni przynosiło straty. Wzrost ceny do 270 USD spowodowała spadek tego odsetka do 7%. Nie ma dostępnych dokładnych danych na temat progu ceny przy jakim KGHM jako całość byłby nierentowny. Jednak przy cenach miedzi poniżej 230 USD, spółka notowała ujemną marżę zysku ze sprzedaży.

 

Na zyski KGHM wpływ ma jeszcze kurs USDPLN, ponieważ większość produkcji jest w Polsce i sprzedawana za granicę. Kiedy cena miedzi kształtowała dna, kurs USDPLN pomału piął się w górę, co ratowało rentowność wydobycia. Jednak teraz, kiedy miedź odbiła i szybuje w górę, kurs USDPLN jest w trendzie spadkowym, co negatywnie wpływa na ostateczny wynik KGHM. Nie mniej jednak, na szczęście dla spółki, cena miedzi rośnie szybciej niż spada USDPLN.

 

Trzymając się kursów walutowych, czwartek może okazać się niezwykle ważnym dniem dla polskiego złotego. EBC nie zmieni stóp procentowych, jednak konferencja Mario Draghiego może coś nowego przedstawić. Aktualnie PLN zatrzymał spadek wartości z zeszłego tygodnia i praktycznie nie reaguje na wydarzenia w Korei Północnej z weekendu gdzie nastąpiła kolejna próba nuklearna. Dodatkowym czynnikiem pozytywnym jest rewizja prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski przez agencję Moody's, która podniosła tę prognozę do 4,3% z wcześniejszych 3,2%. Argumentacja dodatkowo obniżyła prognozę deficytu budżetowego z 2,9% do 2,5%. 

 

USDPLN najbliższy opór znajduje się na 3,6100, natomiast silna strefa wsparcia między 3,5300, a 3,5550. Kolejny opór znajduje się na poziomie 3,6600 i jest to kluczowy punkt dla zachowania trendu spadkowego. W przypadku spadków poniżej 3,5340 otworzy się droga do 3,3800.

 

EURPLN wciąż nie potrafi zdecydowanie odbić od 4,2400, jednak ze względu na trend wzrostowy jaki panuje na tej parze walutowej, bazowy scenariusz zakłada wzrosty w kierunku 4,3200, dopiero wybicie wsparcia na 4,2300 pozwoli na zanegowanie trendu i powrót spadków w długim terminie. 

 

CHFPLN podobnie jak EURPLN próbuje odbić od wsparcia, jednak każdorazowo próba ta zostawia za sobą jedynie długi cień. Para ta ma aktualnie opór na 3,8000, w przypadku jego wybicia następną barierą jest poziom 3,8550. Najsilniejszym wsparciem jest strefa 3,7000 - 3,6800, która na początku sierpnia zatrzymała silne spadki. Po wybiciu dolnego ograniczenia będzie można oczekiwać spadków do 3,4900. 

 

GBPPLN pomimo silnego trendu spadkowego jaki panuje na tym instrumencie, cena daje sygnały do jego wyhamowania. Najbliższy opór znajduje się na 4,6800, natomiast dopiero wybicie w górę oporu na 4,7400 doprowadziłoby do odwrócenia trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie zlokalizowane jest na 4,5500.