Dolar kontynuował swój spadek w stosunku do euro, osiągając 30 miesięczne minimum. Dodatkowym obciążeniem dla dolara był komentarz nie głosującego członka FEDu Jamesa Bullarda, który powiedział, że jest przeciwny dalszym podwyżkom stóp procentowych, ponieważ mogą one spowodować, że bank centralny nie będzie w stanie osiągnąć swojego celu inflacyjnego wynoszącego 2%.

I choć zdanie samego Bullarda nie jest tak ważne, ponieważ nie ma prawa do głosowania, to z pewnością nie jest on odosobniony w swoich poglądach. To zwiększa znacząco szanse, że FED nie podwyższy już w tym roku stóp procentowych. Dane gospodarcze nadchodzące z Europy cały czas pokazują prężnie rozwijającą się gospodarkę, co może zmusić EBC do chociaż częściowego wycofania się ze swojego programu skupu aktywów.

Spadek dolara nie wpływa w żaden sposób na amerykańskie indeksy. Dow Jones osiągnął kolejne rekordowe maksimum i zamknął dzień powyżej 22 000. Za to tak słaby dolar ciąży na europejskich indeksach. DAX i CAC40 oddały już wszystkie zyski osiągnięte po wygranej Macrona.

Mija rok od decyzji BOE o obniżeniu stóp procentowych. Od tego czasu brytyjska gospodarka radziła sobie o wiele lepiej niż się spodziewano. Niektórzy mówią, że to właśnie dzięki decyzji o obniżeniu stóp procentowych. Inni uważają, że gospodarka Wielkiej Brytanii i tak by się rozwijała w bardzo dynamicznym tempie. Definitywnie można stwierdzić dwie rzeczy: wielkość kredytów konsumenckich wzrosła do 200 miliardów funtów, poziomu ostatnio widzianego w 2008 roku, a inflacja była na wyższym poziomie niż było to potrzebne.

Chwilę przed zaskakującą decyzją rynków funt oscylował w granicach 1,3300 w stosunku do dolara, a w ciągu kilku następnych tygodni po obniżce stóp procentowych spadł do około 1,1950. Nawet teraz funt nie odrobił jeszcze całej tej straty, co oznacza, że BOE przyczynił się do zmniejszenia zysków tej części społeczeństwa, którą było na to stać.

Obecnie członkowie BOE nie mogą zgodzić się co do dalszego kierunku prowadzenia polityki pieniężnej. Na poprzednim spotkaniu trzech członków głosowało za cofnięciem zeszłorocznej obniżki stóp procentowych, również pan Haldane, który był pomysłodawcą luzowania polityki pieniężnej był skłonny zagłosować za podniesieniem stóp procentowych, ale wycofał się z tej decyzji, ponieważ obawiał się o słabe tempo wzrostu płac. Warto nadmienić, że również zeszłoroczna decyzja nie była jednolita, a trzech członków BOE głosowało wtedy przeciw dodatkowemu luzowaniu polityki pieniężnej.

Na dzień dzisiejszy sytuacja gospodarcza jest trochę inna. Gospodarka Wielkiej Brytanii spowalnia, chociaż sektor produkcyjny wydaje się ponownie zwiększać tempo wzrostu. Wczorajsze dane dotyczące sektora konstrukcyjnego były rozczarowujące, również odczyty z sektora usługowego były w ostatnich miesiącach regularnie coraz słabsze. Dzisiejszy odczyt sektora usługowego za lipiec ma wskazać lekki wzrost z 53,4 w czerwcu do 53,6.

Pojawiają się oznaki zwiększenia tempa wzrostu płac. Droższy funt może w najbliższych miesiącach przeważyć nad wyższymi cenami, co podnosi pytanie, czy podwyżka stóp procentowych jest nam koniecznie potrzebna. Powrót stóp procentowych do poziomu sprzed referendum nie musiałoby dążyć do dyskusji o kolejnych podwyżkach jeżeli zostałoby przeprowadzona właściwie z dobrą komunikacją wyjaśniającą decyzję. Wiemy natomiast, że BOE często ma z tym problemy.

Ważne będzie również to, jak BOE poradzi sobie z aktualizacją prognoz gospodarczych. Czy zmniejszy swoją prognozę tempa wzrostu z 1,9% do prognozy MFW na poziomie 1,7% i czy zmieni swoją prognozę inflacyjną, która obecnie jest na poziomie 2,7%.

Dzisiaj poznamy odczyty dotyczące sektora usługowego dla Hiszpanii, Włoszech, Francji i Niemiec. Prognozuje się wyniki odpowiednio na poziomie 58,4, 54,2, 55,9 i 53,5. Takie odczyty zwiększą dodatkowo presję na EBC by wycofał się ze swojego programu stymulacyjnego. Może to również nałożyć dodatkową presję zwyżkową na euro.

 

EURUSD - euro przebiło się powyżej 200-dniową SMA na 1,1795 i dalej rośnie w kierunku 1,2000. Przez krótki okres czasu znajdował się powyżej 1,1900. Zamknięcie powyżej 1,1800 może być początkiem dużych wzrostów w kolejnych tygodniach w stronę 1,2500 i maksimów z grudnia 2014 roku. Poziomy 1,1610 i 1,1480 są poziomami wsparcia przed spadkami.

GBPUSD - funt dalej rośnie, przebił się przez 1,3200 i nowe 10-miesięczne maksimum i zmierza w kierunku 1,3310. Poziomy wsparcia znajdują się na 1,3000 i 1,3140. Spadek poniżej tego poziomu otwiera drogę do spadków w stronę 1,2900.

EURGBP - dopóki euro znajduje się poniżej 0,9000, możliwy jest spadek do 0,8870. Przebicie powyżej 0,9000 stawia za kolejny cel 0,9300. Spadek poniżej 0,8870 otworzyłby drogę do spadków w stronę 0 8780.

USDJPY - dolar odbił się od swojego poziomu wsparcia na 109,80 i ma szansę przebić się do 111,30 w krótkim okresie. Ruch powyżej 111,30 stawia za kolejny cel 112,30.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 9 punktów na 7 402

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 13 punktów do 12 168

CAC40 - spodziewane otwarcie bez zmian na 5 107