Jedna z głównych giełd kryptowalutowych - Binance - z końcem kwietnia wkroczyła do branży wydobywczej. W zeszły poniedziałek uruchomiony został Binance Pool - pool do miningu Bitcoina, który do końca maja pozostaje bez opłat (następnie 2,5%, a większe podmioty mogą negocjować przedłużenie darmowego okresu). Osoby odpowiedzialne za projekt twierdzą, że wzmocni on pozycję górników, jako że będzie zintegrowany ze wszystkimi pozostałymi usługami oferowanymi przez giełdę, przez co stworzona zostanie kompleksowa platforma. Zapędy firmy budzą jednak kontrowersje w światku kryptowalutowym - podnoszone są obawy, że przyspieszy centralizację sieci BTC. Binance zadaje tym opiniom kłam, twierdząc, że wpływ projektu będzie dokładnie odwrotny, a sieć dzięki niemu stanie się bezpieczniejsza.

Jedyną z największych bolączek państw, które muszą się borykać z bieżącą pandemią, pozostają zerwane łańcuchy dostaw. Próby znalezienia rozwiązania zaistniałego problemu podjęło się Światowe Forum Ekonomiczne (WEF). Zdaniem organizacji, blockchain może stanowić czynnik umożliwiający ponowne uruchomienie globalnej gospodarki. W opublikowanym specjalnym raporcie, WEF zauważa, że głównym problemem jest brak przejrzystości, co wpływa na znaczne ograniczenie wydajności łańcuchów - z pomocą przychodzi tutaj właśnie technologia rozproszonej księgi (DLT). Organizacja udostępniła firmom zestaw narzędzi o nazwie “Redesigning Trust: Blockchain Deployment Toolkit”, który ma pomóc firmom w adaptacji blockchaina.

Pewna mała, włoska mieścina tymczasem wyemitowała swoją własną, lokalną walutę. Mowa o Castellino del Biferno, które zamieszkuje 550 osób. Wyemitowana jednostka nosi nazwę Ducati i ma stanowić wsparcie dla lokalnej gospodarki w czasach pandemii, pomysłodawcą jest burmistrz. Przelicznik do euro wynosi 1:1, a waluta rozdawana jest mieszkańcom według ich potrzeb. Następnie może być wydatkowana na najpotrzebniejsze dobra w lokalnych przedsiębiorstwach. Z pewnością gdyby burmistrz miasta dysponował odpowiednimi środkami i narzędziami, postawiłby na walutę cyfrową, której już niedaleko do takiej idei.

Nie widać końca problemów spółki Telegram i jej blockchaina TON oraz opartych o niego tokenów Gram. Co do emisji Gramów poważne zastrzeżenia miała  Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), która nadal skutecznie krzyżuje plany Telegrama. Ostatni, “ostateczny” termin uruchomienia TON wyznaczono na koniec kwietnia. Nie został on dotrzymany z uwagi na toczące się postępowanie, wiadomo też, że TON nie może legalnie ruszyć do jego zakończenia. Telegram zatem, w adresowanym do swoich inwestorów liście poinformował, że oczekiwane przez nich tokeny zostaną wyemitowane do 30 kwietnia przyszłego roku. Przedstawiono im przy tym dwie opcje: zwrot całości zainwestowanych w trakcie ICO środków (w sumie było to aż 1,7 mld USD) lub kolejny rok oczekiwania, ale z nagrodą w postaci tokenów o wartości 110% zainwestowanych środków.

Bitcoin silnie wyrwał w kierunku 10 tysięcy. Obecnie kryptowaluta krąży wokół ważnego poziomu 9 tysięcy USD. Opory sytuują się 500 USD wyżej, zaś wsparcie - około 600 dolarów poniżej.

Wzrosło również Ethereum, które jednak obecnie koryguje wzrosty. ETH przetestowało wsparcie 209 USD, wybijając je, co może pociągnąć za sobą spadek do psychologicznych 200 USD. Opór sytuuje się na 226 dolarach.

Bitcoin Cash tymczasem napotkał na problem z przebiciem 260 dolarów. Teraz zmierza w kierunku potencjalnego wsparcia na 230 USD. Opór na 280 USD.

Ripple ledwo domknął spadkową lukę z marca i odwrócił. Oporem pozostaje zatem jej górne ograniczenie na 0,237 USD. Kolejny test siły byków na 0,246 dolara. Wsparcie w rejonach 20 centów.

Litecoin odbił od oporu na 50 dolarach. Pozostaje w pewnej konsolidacji, a wsparciem jest 41,5 USD.

Nieciekawie wygląda również Dash, który domknął spadkową lukę cieniem i zdecydowanie zawrócił. Teraz krąży wokół okrągłych 80 dolarów. Opór na 84 USD, zaś wsparcie na 77,5 USD.