Poniedziałek, 16 maja Miniony tydzień należał do amerykańskiego dolara. Choć warto zauważyć, że w zestawieniu głównych światowych walut w zasadzie ciężko się doszukać spektakularnych wzlotów bądź upadków. Z perspektywy tygodnia wszystkie waluty wyglądają dość „płasko”. Może jedynym wyjątkiem być tutaj jen japoński, który nieco odstaje od reszty, ale nadal wszystko mieści się w granicach normy. Wróćmy jednak do amerykańskiej waluty. Dolar najwięcej zyskał w relacji z japońskim jenem (1,4%). Drugie w kolejności okazało się być euro, które straciło względem dolara 0,79%. Trzecie miejsce przypadło funtowi szterlingowi, który osłabił się o 0,42%. Ostatnie miejsce zajął frank szwajcarski, który stracił w konfrontacji z amerykańską walutą 0,3%. Frank szwajcarski był drugą najmocniejszą walutą spośród tych głównych. Jego wartość wzrosła w relacji do pozostałych głównych walut o 0,13%. Ostatnie miejsce na podium przypadło funtowi brytyjskiemu, który symbolicznie umocnił się o 0,01%. Poza podium znalazły się z kolei euro oraz jen japoński. Obie waluty straciły w ostatnim tygodniu na wartości. Wspólna europejska waluta osłabiła się o 0,42%, a jen japoński o 1,05% w relacji do pozostałych głównych walut świata. Poprzedni tydzień był także dość udany dla naszego złotego. Rodzima waluta zyskała bowiem w relacji do głównych światowych walut symboliczne 0,01%. Najlepiej wypadliśmy w konfrontacji z japońskim jenem, który potaniał o 1,08%. Drugie w kolejności okazało się być euro, które zostało przecenione o 0,48%. Trzeci był funt szterling, który stracił 0,11%. Symboliczne 0,01% złoty stracił za to w relacji z szwajcarskim frankiem. Nieco gorzej już nam poszło z dolarem amerykańskim, który podrożał o 0,31%.