Ten tydzień przynosi decyzję aż pięciu banków centralnych, w tym dwóch najważniejszych z punktu widzenia inwestora w Polsce. W środę poznamy stopę procentową Narodowego Banku Polskiego, natomiast w czwartek Europejskiego Banku Centralnego. W obu przypadkach rynek spodziewa się pozostawienia aktualnej polityki pieniężnej bez większych zmian. W kontekście RPP można być tego praktyczne pewnym, natomiast jakieś zaskoczenie może przyjść ze strony EBC, które od pewnego czasu prowadzi małą kampanię dezinformacyjną. Z jednej strony Mario Draghi dwoi się i troi, aby nie podnosić wartości euro, z drugiej pojawiają się komunikaty świadczące o potencjalnych zaostrzeniach polityki pieniężnej. 

 

Aktualnie jednak widmo inflacji w Strefie Euro zostało nieco oddale. CPI liczone r/r wskazuje na wzrost cen o 1,2%, co jest zdecydowanie poniżej celu inflacyjnego EBC, które jest na poziomie 2%. Spada także inflacja na żywności, która wyniosła w styczniu 1,7%. Wspiera to dotychczasową retorykę EBC, że dopóki w średnim terminie inflacja nie ustabilizuje się w okolicach celu inflacyjnego, tak długo prowadzić będą luźną politykę pieniężną. Z czwartkowego komunikatu najciekawsze będą właśnie projekcje inflacji na kolejne miesiące. 

 

Oczywiście komunikat ten ma zdecydowany wpływ na polskiego złotego, który z powodu braku zmian wewnątrz kraju zwraca jeszcze większą uwagę na zagranicę. Dziś początkowa wyprzedaż została wykorzystana do kupna i w dalszym ciągu ogólny obraz polskiego złotego się nie zmienił i trwa w konsolidacji względem kluczowych walut. 

 

Sentyment wśród inwestorów jest raczej pesymistyczny. Wprawdzie niskie poziomy na DAX30 zostały dziś wykorzystane do kupna, jednak to dopiero otwarcie w USA pokaże na ile popyt ten jest silny. Piątkowe spadki na niemieckim indeksie wywołane niepewnością związaną z koalicją w Niemczech oraz wyborami we Włoszech powinny teraz nieco zostać odrobione. Kluczowy poziom oporu dla DAX30 znajduje się na 12600 punktów. Niestety nasz WIG20 bardziej wzoruje się na niemieckim indeksie niż amerykańskich, co jest oczywiście związane z bilansem handlowym Polski, który zależy od Niemiec. Jeżeli groźby Donalda Trumpa, że wprowadzi wyższe cła na niemieckie samochody się ziści, to Polska gospodarka także może otrzymać rykoszetem.

 

Aktualnie WIG20 rośnie o około 0,3%, wciąż jednak jest to ledwie widoczne odreagowanie ostatnich spadków. Po wybiciu poziomu 2370 pkt, nasz flagowy indeks otworzył sobie drogę w rejon 2260 - 2270 pkt. W tym rejonie popyt powinien się uaktywnić, jeżeli tak się stanie, to z dużym prawdopodobieństwem rynek pozostanie w konsolidacji między poziomami 2270 a 2540 w najbliższych miesiącach. Trochę lepiej radzi sobie mWIG40 rosnąć o 0,5%, natomiast pod kreską są małe spółki, -0,4%. Najlepiej radzą sobie banki oraz górnictwo, których indeksy rosną o ponad 1%. Najmocniej pod kreską jest natomiast branża chemiczna, która traci -1,5%. 

 

W WIG20 najmocniej rośnie dziś Eurocash, który kontynuuje odbicie po drastycznych spadkach. Kurs aktualnie zamyka lukę powstałą po wynikach finansowych, w których spółka poinformowała o pierwszej w historii stracie finansowej. Opór znajduje się na poziomie 24 zł, a następnie na 26,50 zł i dopiero przebicie tego poziomu otworzy drogę do dalszych wzrostów. Dość zdecydowanie pod kreską jest PKN Orlen, który traci 1,8%. Spółka podała dziś, że jej marża rafineryjna wyniosła 4,1 USD/baryłkę. W styczniu wynosiła ona 3,8 USD. 

 

Przed głębszymi spadkami cały czas broni się PZU. Każde podejście w rejon 40 zł kończy się podbiciem kursu. Cena utworzyła już potencjalne załamanie trendu wybijając poziom 43 zł w dół, jednak ewidentnie brakuje chętnych do sprzedaży po niższych cenach. Dopiero wybicie poziomu 40 zł może spowodować kapitulację i spadki w rejon 38 zł, gdzie znajduje się kolejne wsparcie. 

 

USDPLN cały czas kluczowy poziom oporu to 3,4350, jego ostateczne pokonanie otworzy drogę do realizacji podwójnego dna z celami na poziomie 3,5000 - 3,5400. Wsparcia znajdują się aktualnie na 3,4000 oraz 3,4900.

 

EURPLN wsparcia znajdują się na 4,1600 - 4,1500. Następne wsparcie znajduje się na 4,1000. Gówna strefa oporu znajduje się w przedziale 4,1850 - 4,1900, przebicie tych poziomów może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową. 

 

GBPPLN najbliższy opór znajduje się na 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600. Silne wsparcie jest na poziomie 4,6800 - 4,6600. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. 

 

CHFPLN  dopóki kurs znajduje się powyżej 3,5810 bardziej prawdopodobne są wzrosty. Aktualnie kurs testuje opór na 3,6200 jego wybicie może doprowadzić do wzrostów do kolejnego ważnego oporu czyli, 3,6800, którego pokonanie otworzy możliwość rozwinięcia się trendu wzrostowego. Wsparcia znajdują się aktualnie na poziomie 3,5500 oraz 3,5200.