Sprawdziły się obawy bankierów centralnych Australii o niekorzystnych tendencjach inflacyjnych. Najpierw bank Nowej Zelandii został zaskoczony spadkiem inflacji CPI poniżej prognoz RBNZ, a dzisiejszej nocy negatywne zaskoczenie napłynęło z Australii. Inflacja za pierwszy kwartał tego roku w relacji k/k wyniosła 0,0% przy szacunkach banku 0,2%. CPI liczone r/r nie pozostawiło złudzeń, że brak jest impulsu, który utrzymywałby inflację w okolicach celu. Odczyt dynamiki CPI na poziomie 1,3% również wypadł poniżej oczekiwań RBA. Bank szacował ją na poziomie 1,5% wobec poprzedniego odczytu 1,8%. Co to może oznaczać dla  uczestników rynku? Inwestorzy już powoli pozycjonują się na obniżkę stóp procentowych Nowej Zelandii. Taka decyzja może być podjęta już na majowym posiedzeniu RBNZ. Tak szybkiej decyzji odnośnie stóp procentowych w Australii nie należy się spodziewać, chociaż sygnały po dzisiejszych danych powinny niepokoić. RBA oprócz inflacji bierze pod uwagę rynek pracy, a ten jest w dobrej kondycji. Należy jednak oczekiwać, że w następnych miesiącach prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych znacznie wzrosło. 

 

Dzisiaj na rynku walutowym to waluty z antypodów są najsłabszymi z grona krajów G-10. Para AUDUSD zbliża się do dołków z marca tego roku. 

 

Wydarzeniem dnia będzie przekaz płynący z posiedzenia Banku Kanady. BoC prawdopodobnie pozostawi koszt pieniądza na niezmienionym poziomie przyjmując postawę wyczekiwania na dane napływające z gospodarki. Retoryka samego komunikatu powinna mieć jednak bardziej gołębi wydźwięk niż w czasie marcowego spotkania ze względu na wspomniane spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego a także spadek presji na wzrost poziomu cen. Zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych na wysokości celu inflacyjnego będzie wymagało najpewniej wzrostu dynamiki cen powyżej 2%. Od wczoraj silnie traci dolar kanadyjski. Inwestorzy zapewne wyceniają gołębi przekaz płynący z Banku Kanady. Para USDCAD testuje aktualnie szczyt z początku marca (1,3467), a jego pokonanie powinno skierować notowania w stronę 1,3565 jako następnego ważnego poziomu technicznego. 

 

I stało się. Wczorajsza  sesja za oceanem pokazała determinację byków w dążeniu do celu i doprowadziła S&P500 oraz Nasdaq na nowe historyczne szczyty w cenach zamknięcia. Czy ta sztuka uda się w przypadku DJIA? Jeśli tak to należy spodziewać się dalszych wzrostów na amerykańskich parkietach. W efekcie wczorajszych dokonań kupujących, DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień odpowiednio na 0,55%, 0,88% i 1,32%. Na dobrym sentymencie skorzystał indeks małych spółek, Russell 2000, odnotowując wzrost o 1,61%. 

 

Dzisiaj w rejonie Azji i Pacyfiku panują gorsze nastroje. Chińskie indeksy co prawda zyskały wsparcie od Banku Chin, który zasilił chiński system bankowy kwotą 40 mld USD, aby wesprzeć płynność i zwiększyć dostępność pożyczek. Nie przełożyło się to jednak na wzrosty na chińskich giełdach . Połączony indeks giełd w Szanghaju i Shenzen oscyluje wokół zera. Nikkei225 traci 0,27%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,50%), Singapur (0,20%). Najlepiej wygląda australijski S&P/ASX200, który rośnie o 0,94%, głównie za sprawą słabego AUD. Indeks szerokiego rynku Asia Dow jest pod kreską 0,50%. 

 

Pierwsza sesja nad Wisłą po świątecznej przerwie przyniosła kosmetyczne zmiany w wycenie indeksów. Dzisiaj Początek handlu przy Książęcej WIG20 otwiera się na poziomie wczorajszego zamknięcia przyjmując kierunek na południe w stronę wczorajszego minimum. Pierwsze godziny handlu to spadek indeksu o 0,52%. Zapewne trzeba będzie poczekać jak rozwinie się sytuacja na pozostałych parkietach Europy. Zyskują walory: CD Projekt (0,24%) i Dino Polska (0,56%). Pozostałe walory w czerwieni lub w okolicach zera. Najwięcej tracą: PGE (-2,14%) i PGNiG (-1,88%). 

 

Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację, a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań. 

 

GBPPLN – kupujący osiągnęli tegoroczne maksimum na 5,0735, a wsparcie jest aktualnie na 5,00-5,03. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9200 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się technicznym wsparciem. Kolejną strefą oporu jest natomiast 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para pozostaje w konsolidacji w górnym zakresie wahań pod oporem na  3,8586. Średnioterminowe wsparcie jest na poziomie 3,7100.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>