Zgodnie z oczekiwaniami uczestników rynku RBA po raz drugi w tym roku zdecydowało się na obniżenie kosztu pieniądza o 25 pb. z 1,25% do 1%. Rynek już wcześniej dyskontował decyzję bankierów centralnych toteż skala reakcji było niewielka i  w przypadku pary AUDUSD wyniosła niecałe 20 pipsów po czym ustabilizowała się na poziomie 0,6980. 


Dzisiaj poznaliśmy mieszane dane o dynamice sprzedaży w Niemczech. O ile sprzedaż w relacji r/r wyniosła 4% dokładnie tyle ile za poprzedni miesiąc, ale znacznie powyżej oczekiwań 2,7%, to już dynamika w relacji m/m rozczarowała. Odczyt -0,6% wypadł poniżej oczekiwań na poziomie 0,5%. 


Nie milkną echa po spotkaniu Tramp-Xi na szczycie G20 w Osace. Szczególnie dużo miejsca poświęcają temu amerykańscy analitycy. W większości są zgodni co do jednego. Spotkanie to nie przyniosło przełomu w wojnie handlowej, a znacznie więcej korzyści osiągnęła strona chińska. Pomimo optymizmu płynącego z faktu nawiązania dialogu i deeskalacji konfliktu wciąż jednak daleko jest do osiągnięcia kompromisu w kluczowych kwestiach takich jak kradzież własności intelektualnych, czy subsydiowanie chińskiej gospodarki. Prezydent Trump otrzymał zapewnienie, że strona chińska powróci do zakupów soi na czym tak bardzo zależało prezydentowi USA. Musimy pamiętać, ze jesteśmy w fazie kampanii wyborczej, a straty farmerów bezpośrednio przekładają się na spadek notowań urzędującego prezydenta.


Sama zapowiedź wznowienia dialogu pozytywnie wpłynęła na notowania ryzykownych aktywów. Prawie wszystkie giełdy otwarły się lukami wzrostowymi, jednak z upływem czasu zaczęły oddawać wypracowany zysk. S&P 500 ustanowił nowy historyczny szczyt na poziomie 2967 punktów po czym zawrócił na południe, a DJIA dość szybko domknął lukę startową. Po części przyczyną ostrożności byków na Wall Street był słaby odczyt ISM dla przemysłu ze Stanów Zjednoczonych, który był najniższym odczytem od września 2016 roku. Patrząc bardziej szczegółowo na ISM spadły subindeksy  nowych zamówień, dostaw, zapasów i cen. Rosły za to subindeksy produkcji i zatrudnienia. Według ekspertów dane te pokazują spadającą aktywność amerykańskiego przemysłu. W ostatecznym rozrachunku wszystkie główne jankeskie indeksy zakończyły dzień na kolorze zielonym przy bardzo przeciętnym obrocie, który na Wall Street wyniósł niespełna 3,7 mld USD.


Wczoraj na drugi plan zeszło spotkanie kartelu OPEC+. Producenci ropy zdecydowali się utrzymać ograniczenie wydobycia przez kolejne dziewięć miesięcy. Decyzja ta musi być jeszcze dzisiaj potwierdzona przez kraje współpracujące z OPEC, a szczególnie przez Rosję. Utrzymanie ograniczenia produkcji nie było zaskoczeniem dla rynku, a cena baryłki WTI ustabilizowała się poniżej 60 dolarów. 


Na rynki w rejonie Azji i Pacyfiku po entuzjastycznym początku tygodnia powróciły mieszane nastroje. Gracze z Hong Kongu po wczorajszym święcie odrabiają zaległości, a tamtejsza giełda rośnie. Pozostałe parkiety regionu wyhamowały wzrosty: Nikkei 225 (0,11%), Szanghaj (-0,08%), Singapur (-0,34%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,24%. 


Dobry sentyment na światowych parkietach nie przełożył się na postawę byków znad Wisły. Po wysokim otwarciu chęć zakupów trwała tylko przez 15 minut i do początku sesji amerykańskiej inwestorzy zamarli w wąskim przedziale wahań. Początek za oceanem rozpoczął się cofnięciem notowań i za tym ruchem podążyli sprzedający. Wzrost o 0,09% nie wygląda imponująco przy obrocie 528 milionów złotych. Na początku handlu w zieleni były wszystkie spółki z indeksu blue chipów, by w ostateczności tylko 11 z nich mogło pochwalić się zyskiem.  Najlepiej wypadły akcje CCC i Play, które podrożały o blisko 4%. Nie mieli powodów do zadowolenia akcjonariusze Lotosu i JSW. Walory potaniały odpowiednio o 3,16% i 2,92%. Po pierwszych godzinach handlu WIG 20fut. osuwa nie na południe tracąc 0,32%. W czerwonej strefie znalazły się walory CCC (-5,37%) i Tauronu (-2,6%). Rośnie tylko 5 spółek a najwięcej zyskuje PKO BP 1,28%.


Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację w okolicach dolnych przedziałów wahań. 


GBPPLN – Zawirowania polityczne i niepewność co dalej z brexitem ciąży funtowi, a para na fali ostatnich spadków dotarła w okolice 4,7450 i na tym poziomie spadki się zatrzymały. Odbicie jednak zakończyło się na 4,81. I na ten moment oba poziomy ustanowiły krótkoterminowe wsparcie i opór. 


EURPLN – od kilku dni para skutecznie broni się w okolicach poziomu 4,24-4,25 przed dalszymi spadkami.  


USDPLN – słabość dolara widoczna jest również w stosunku do PLN. Para po obronie poziomu 3,75 zawróciła w stronę 3,80 po czym powróciła do spadków, które zatrzymały się na 3,74. 


CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8500.  


PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00.