Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Amerykański rynek pracy pozostanie słabym na lata? Powell twierdzi, że tak

Wczorajsze wystąpienie Powella przed marcowym posiedzeniem Fed nie wniosło nic nowego. Oczywiście głównym tematem, który przykuwa uwagę inwestorów, są rosnące rentowności obligacji rządowych USA. Powell zwrócił uwagę, że to co obecnie dzieje się na rynku długu nie powinno wpłynąć na długoterminowe oczekiwania inflacyjne. Wskazał, że pomimo lekkiej poprawy w gospodarce, rynek pracy wciąż jest daleki od „normalności”. Potrzeba przywrócić ok. 10 mln miejsc pracy w USA, co przy obecnym tempie wzrostu zatrudnienia może zająć lata. Zatem publikowany dziś raport Departamentu Pracy może na dłuższy okres wpłynąć na nastroje inwestorów. Przypomnijmy, że opublikowany w środę raport ADP o nowych miejscach pracy w sektorze przedsiębiorstw prywatnych wskazał tylko na 117 tys. miejsc pracy, przy oczekiwaniach 177 tys. Uwiarygodniło to poniekąd tezę stawianą przez Fed, że rynek pracy jeszcze długo będzie słaby, zanim powróci do stanu pełnego zatrudniania. 
Po krótkim okresie spadku rentowności amerykańskich obligacji, od wczoraj jesteśmy świadkami powrotu do dynamicznego wzrostu. Już nie tylko papiery o najdłuższym okresie zapadalności osiągnęły najwyższe oprocentowanie od roku. Do tego grona dołączyły papiery pięcioletnie. Rentowność najpopularniejszych wśród inwestorów dziesięcioletnich bundów powróciła powyżej 1,5%, osiągając dziś rano poziom 1,584%. 
Duża zmienność panuje na rynku miedzi. Po przebiciu wsparcia na poziomie 403 USD, wyprzedaż surowca sprowadziła cenę miedzi do strefy wsparcia w okolicach 383-385 USD. Dziś o poranku miedź testuje od spodu rozbite wczoraj wsparcie. Cena uncji złota stabilizuje się poniżej 1700 USD. 
Wzrostom cen ropy sprzyjają jemeńscy rebelianci Twierdzą, że dokonali ataku na saudyjskie składy ropy w portowym mieście Jiddah, chociaż zdjęcia satelitarne przeanalizowane przez The Associated Press nie wykazały żadnych widocznych szkód. Podczas gdy takie ataki rzadko powodują poważne szkody, to atak na główne zakłady naftowe w Arabii Saudyjskiej, największego światowego eksportera ropy, wstrząsnęły rynkami energii. Baryłka WTI podrożała do 65 USD, a Brent do 68,30 USD.  
W mieszanych nastrojach i w niewielkiej zmienności przebiegał handel na europejskich parkietach. CAC 40 zyskał symboliczne 0,01%. Giełdy w Madrycie (0,30%) i Mediolanie (0,20%) zakończyły dzień nad kreską. Za to w czerwieni finiszowały Londyn (-0,37%) i Frankfurt (-0,17%). Indeks Stoxx 600 spadł o 0,37%.
Zdecydowanie gorsze nastoje panowały na Wall Street. W pierwszych godzinach handlu benchmarki utrzymywały się wokół poziomu odniesienia. Inwestorzy wyczekiwali na wystąpienie Powella. Niestety nie wniósł on nic nowego, co przełożyło się na spadki wszystkich najważniejszych benchmarków. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones stracił 346 punktów, czyli 1,11% i była to najmniejsza przecena wśród jankeskich indeksów. S&P 500 spadł o 1,34%, a  Nasdaq Composite tąpnął o 2,11%. Największa przecena dotknęła  małe spółki. Russell 2000 spadł o 2,76%.
Rynki akcyjne w Azji wyczekują na NFP, spoglądając na rosnące rentowności amerykańskich obligacji, co niepokoi inwestorów. Wczorajsza spadkowa sesja w USA również wpłynęła na nastroje inwestorów. Indeks giełdy w Tokio stracił 0,23%, australijski S&P/ASX 200 spadł o 0,74%, a południowokoreański KOSPI traci 0,57%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,5%) i Szanghaj (0,05%), Singapur (0,11%), Tajwan (-0,32%), Indonezja (0,00%). Indyjski Sensex spada o 0,41%. Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,32%.
Wczorajsza sesja była typową sesją na przeczekanie, bowiem inwestorzy czekają na  dzisiejszy raport Departamentu Pracy, po rozczarowującym ADP. Zatem w obrazie technicznym blue chipów nic się nie zmieniło. Po piątkowej obronie wsparcia, pozostajemy w trendzie bocznym. Od początku trzeciej dekady stycznia indeks blue chipów utknął w nim i na razie nic nie wskazuje, żeby chciał go opuścić. Zapędy byków, o czym niejednokrotnie wspominaliśmy, powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na  WIG 20. Zamknięcie minionego tygodnia wypadło zdecydowanie powyżej poziomów zamknięcia z poprzednich czterech tygodni.  Póki co sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Indeks po dotarciu we wtorek i w czwartek w ubiegłym tygodniu do początku strefy 2000-2060 pkt., która to od 2009 roku jest miejscem walki podaży z popytem, cofnął się najpierw w stronę „magnetycznego” poziomu 1950 pkt., by następnie zaliczyć dołek z 28 stycznia. Czy teraz magiczny poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie miesiąca, kiedy WIG 20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie, kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt.
Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,49 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,02 miliarda złotych. Indeks WIG stracił 0,05 proc. Równie symboliczny, tym razem zysk, zaliczył WIG 20. Wyprzedaż w Azji, nuda na głównych parkietach Europy oraz wyczekiwanie na wystąpienie Powella i dzisiejsze NFP nie dały pretekstu do zdecydowanego działania którejś ze stron konfliktu. Notowania rozpoczęły się luką spadkową, która w pierwszej godzinie handlu została domknięta. Od tego momentu niedźwiedzie próbowały zepchnąć WIG 20, a skutkiem tych działań było osiągnięcie dziennego minimum na 1914,50 pkt. Od południa kontra byków pozwoliła na odrobienie strat, co skutkowało powrotem indeksu do poziomu status quo, czyli 1950. Wtedy to WIG 20 na kilka minut przed końcem handlu osiągnął najwyższą wartość dnia 1951,02 pkt. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1944,86 pkt. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,08%. WIG20 fut zyskał 0,57%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,40% przy słabej postawie złotego. W czerwieni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 stracił 0,25%. sWIG 80 spadł o 0,53%. W gronie blue chipów 16 spółek zakończyło dzień zyskami. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Alior (4,28%), PGE (3,07%) i CD Projekt (2,93%). Pozostałe 4 spółki przyniosły ich akcjonariuszom straty. Czerwonymi latarniami okazały KGHM, Allegro i Pekao.  Walory te potaniały odpowiednio o 2,85%, 2,59% i 0,68%.
WIG 20 fut otworzył się na poziomie wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,38%.
Złotego z tendencją do osłabienia.
GBPPLN – Para wyszła ponad opór 5,14 pokonując szczyty z kwietnia 2020r. Aktualnie handlowana jest po 5,30.  
EURPLN – para jest powyżej poziomu 4,55.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar udanie zaatakował 3,80.
CHFPLN – para utrzymuje się w strefie 4,08 - 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.