Repolonizacja sektora bankowego, w związku z którą PZU stał się akcjonariuszem zarówno Pekao SA jak i Alior Banku SA, doszła do moment, w którym obie te spółki siadły do rozmów o swojej przyszłości. Temat ten jest znany inwestorom, którzy już od dłuższego czasu zastanawiają się jak będzie wyglądała przyszłość tych dwóch podmiotów w jednej grupie kapitałowej.

 

Temat fuzji lub lepszej organizacji tych biznesów w celu maksymalizacji synergii jest czymś naturalnym, o czym jeszcze kilka miesięcy temu dość żywiołowo dyskutowano przy okazji karuzeli kadrowej w tych instytucjach. W ostatnim okresie sprawa "przycichła". Wczoraj wypłynęła ona na nowo i do tego została przeniesiona z kuluarowych rozmów na grunt oficjalny, co oba banki obwieściły w oficjalnych, acz lakonicznych komunikatach.

 

Informacje te nie spodobały się akcjonariuszom obu banków, co wyrażają około 2%-3% spadki zarówno w przypadku ALR, jak i PEO. Cała sytuacja odbija się rykoszetem na PZU, które traci około 1%. Łącznie te 3 spółki odpowiadają za ponad 23% składu indeksu WIG20, co bezpośrednio przekłada się na jego spadki.

 

Z technicznego punktu widzenia w ciekawym miejscu znajduje się Tauron, który po stabilnym ruchu wzrostowym trwającym od końca września 2016 roku do września 2017 roku (ruch z 2,30 zł do 4,1 zł) zalicza pierwszą tak głęboką, 20% korektę, która doprowadziła notowania do 200 okresowej średniej kroczącej. Obecny poziom cenowy 3,4 zł jest jednocześnie dolnym ograniczeniem strefy wsparcia, która znajduje się w przedziale 3,40 zł - 3,50 zł. Kluczowa dla notowań spółki będzie data 8 listopada, kiedy to nastąpi publikacja wyników za 3 kwartał 2017 roku.

 

Gorzej niż w zeszłym tygodniu wygląda sytuacja na Kruku, który niebezpiecznie zbliżył się do odwrócenia trendu wzrostowego, niezależnie od metody jego wyznaczenia.

 

Spadki pogłębia również Amica, która od szczytu z października 2016 roku straciła już 30% i również bliżej jej do odwrócenia jej trendu wzrostowego na spadkowy zwłaszcza jeżeli na jej notowaniach w najbliższym czasie nie wystąpi popytowy impuls.

 

Polski złoty pozostaje w kilkusesyjnej konsolidacji zarówno względem euro jak i dolara. Ze względu na brak znaczących odczytów makroekonomicznych sytuacja ta się w dniu dzisiejszym nie powinna zmienić. Warto zwrócić uwagę na odczyt PMI z USA o 15.45 naszego czasu kiedy to może wystąpić większa zmienność.