Z okazji niedawnej premiery iPhone’a 7 szukamy źródeł sukcesu Apple, w porównaniu z innymi gigantami technologicznymi. Analiza wyceny i historii sukcesu spółek z różnych segmentów rynku wskazuje, że nawet liderzy muszą pozostać innowacyjni, żeby utrzymać palmę pierwszeństwa.

Historia wzlotów i upadków Apple pokazuje, jak ciężko pozostać na szczycie. Firma była jednym z pionierów w sektorze komputerów osobistych na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Jednak do 1995 r. Apple walczyło o przetrwanie jako niszowa spółka w branży komputerowej, która w tym czasie została zdominowana przez Microsoft i komputery PC oparte o podzespoły Intel. Windows 95 zdobywał uznanie na całym świecie, internet właśnie stawał się popularny, a nieliczni posiadacze telefonów komórkowych używali ich tylko do dzwonienia. Google, Tesla Motors czy Facebook nawet jeszcze nie istnieli, a w grudniu 1995 r. Mark Zuckerberg miał 11 lat.

W 1995 r. zdolność Apple do przetrwania do końca XX wieku była poddawana w wątpliwość. Jednak dzięki powrotowi założyciela spółki Steve Jobsa w 1997 r. Apple obrało kurs, który pozwolił na objęcie pozycji lidera w sektorze komunikacji. Pod jego dowództwem Apple zaprezentowało szereg nowych technologii takich jak iMac, iPhone, iPad czy iWatch. W tym czasie miało miejsce kilka boomów jak i kryzysów w sektorze nowych technologii. Nowe biznesy pojawiały się znikąd, a dotychczasowi liderzy walczyli o swoją pozycję.

Gdzie się podziała Nokia?
Analiza zmian w kapitalizacji międzynarodowych spółek technologicznych w ciągu ostatnich 20 lat pokazuje, jak ciężko jest pozostać na szczycie w branży technologicznej. Liderzy w swoich kategoriach produktowych tracili niejednokrotnie swoje wpływy, ustępując nowym, bardziej innowacyjnym graczom. Spośród 8 gigantów technologicznych (segment systemów operacyjnych i smartfonów: Apple, Microsoft, Blackberry, Nokia; segment  internetu i social media: Google, Yahoo, Facebook, Twitter) w 1995 r. tylko 2 miało kapitalizację przewyższającą 10 mld USD. Niektóre spółki systematycznie rosły w długim terminie, podczas gdy inne po okresie wzrostu traciły na wartości. Na sukces jednoznacznego wpływu nie ma też zmiana kierownictwa. Niektóre spółki, które tracą swoich przywódców, potrafią w dalszym ciągu odnosić zdecydowane sukcesy, podczas gdy inne borykają się z problemami.

W momencie, gdy wchodziliśmy w nowe millennium, Microsoft uchodził za króla w sektorze technologii, podczas gdy Nokia triumfowała w branży telefonów komórkowych. Obie firmy „potknęły się”, gdy doszło do pęknięcia bańki technologicznej, lecz udało im się przetrwać przez ciężkie lata po 2000 r. Przez pewien czas wyglądało na to, że BlackBerry staje się dużym konkurentem, lecz plany firmy szybko spaliły na panewce. W ostatnich kilku latach kapitalizacja rynkowa Apple trwale rośnie, podczas gdy Microsoftu odradza się. BlackBerry oraz Nokia dalej są obecne na rynku, lecz już tylko jako cienie swojej dawnej świetności.

Facebook wyprzedza Google
Przez ostatnie dwie dekady Yahoo miało swoje wzloty i upadki, lecz przez cały ten czas borykało się z innymi spółkami z branży, głównie z Google. Gdyby nie zaangażowanie w Alibabę, akcjonariusze Yahoo mieliby jeszcze mniej powodów do radości. Niezwykle pokaźny wzrost wartości Facebooka, który przeskoczył Google na szczycie, pokazuje, jak małe przedsiębiorstwo może szybko stać się gigantem.

Systematyczne spadki wartości akcji Twittera pokazują natomiast, że osiągnięcie sukcesu nie tak proste, jak może się wydawać. Ostateczne rezultaty nie zawsze podążają za początkowymi obietnicami. Twitter w ostatnich dniach „odbił się” na fali plotek, że może on zostać przejęty przez inne przedsiębiorstwo, takie jak Disney, Google, Microsoft czy Salesforce.com.

Amazon deklasuje tradycyjnych detalistów
Akcje Amazonu miały swoje gorsze i lepsze czasy podczas pierwszej dekady notowań na giełdzie, lecz w ostatnich dziesięciu latach wyraźnie zyskują, pokonując znacząco konkurencję, a w tym giganta handlu, jakim jest Wal-Mart. W rezultacie tradycyjni sprzedawcy byli zmuszeni dostosować swoje biznesy ze względu na silną konkurencję ze strony Amazonu. Co ciekawe, księgarnia Barnes and Noble dalej pozostaje w biznesie.

Tesla nabiera rozpędu
Wokół Tesla Motors w ostatnich latach pojawia się wiele szumu. Pomimo tego rynkowa kapitalizacja tego branżowego potentata pozostaje poniżej tej konkurentów, takich jak Ford czy GM. Tesla jednak całkowicie wyprzedziła konkurencję, jeżeli chodzi o produkcję samochodów elektrycznych, pokonując wcześniejszego lidera Ballard Power. To pokazuje, że nieistotne, jak „gorąca” wydaje się nowa technologia w danym czasie. Inwestorzy będą tak długo cierpliwi, jak będą otrzymywać konkretne wyniki sprzedaży i zyski. Pokazuje to również, że nie wszystkie nowe technologie całkowicie wypychają z rynku istniejącą konkurencję. Również przykład Apple wskazuje, że „zakorzenieni” gracze mogą skutecznie bronić swojej pozycji.

Streaming rzuca wyzwanie kablówkom
Notowania akcji spółki Netflix w ostatnich pięciu latach zdecydowanie wyróżniały się na tle konkurencji takiej jak CBS. Wzrost Comcastu jednak pokazuje, że spółki, którym nie poświęca się aż tak dużej uwagi, również mogą uzyskiwać zadowalające wyniki. Pomimo tego, że usługi takie jak Netflix stanowią punkt zwrotny, pozostaje tylko kwestią czasu aż więcej spółek z sektora zacznie bezpośrednio konkurować, oferując podobne usługi lub prezentując odmienne.

Umarł król, niech żyje król!
Powyższe wykresy obrazują losy liderów w danym sektorze rynku. W sytuacji, gdy taki lider jest już obecny, nowym konkurentom lub nowej technologii ciężko jest się przebić. W tym samym czasie, giganci branży nie mogą czekać bezczynnie, ponieważ zawsze znajdzie się spółka, która wymyśli sposób i wyczeka okazji, aby wybić się ze swoją ofertą.

Jeśli dana firma przestała być liderem w swojej kategorii, nie oznacza to, że zniknie z biznesu. Byli liderzy mogą pozostać graczami w danym sektorze przez długi okres czasu.

Warto pamiętać, że nie wszystkie nowe technologie zdobywają świat, ponieważ nie wszystkie spełniają pokładane w nich oczekiwania. Niektóre jednak to robią i są za to nagradzane przez rynek.

Apple miało gorsze i lepsze momenty. Teraz, gdy jest na szczycie, może zostać z niego zrzucone przez inną spółkę. Być może taką, która jeszcze nie powstała. Nawet jeśli nadejdzie czas, że Apple zostanie zdetronizowane, dalej będzie mogło odgrywać kluczową rolę w sektorze.